Pudzianowski polał ognisko benzyną. Twierdzi, że KSW nie wypłaciło mu pieniędzy!
przez Jakub Hryniewicz
Mariusz Pudzianowski po raz kolejny zabrał głos w mediach społecznościowych. Po wymownym wpisie o KSW przyszła kolejna szpilka wbita w organizację.
Popularny „Pudzian” znalazł się swego czasu na celowniku Natana Marconia, który w swoim stylu ochoczo zaczepiał ówczesnego zawodnika KSW. To doprowadziło do plotek o potencjalnym występie Mariusza Pudzianowskiego w FAME. Co więcej, miało dojść do rozmów pomiędzy stronami.
To „ztriggerowało” Martina Lewandowskiego, który jest wielkim przeciwnikiem świata freak fightów. Koniec końców „Pudzian” zawalczył jeszcze w KSW, ale wokół tego przedsięwzięcia unosiła się gęsta atmosfera. Ostatnimi czasy Kanał Sportowy zdołał przeprowadzić szybkie Q&A ze sternikiem największej federacji MMA w Europie.
Tam pan Lewandowski przyznał, iż Pudzianowski go zawiódł, ale nietrudno mu wyobrazić sobie dalszą współpracę. Na to wszystko zareagował pan Mariusz, bardzo mocnym wpisem:
– Na dziś nie ma takich pieniędzy, abym chciał wejść do klatki KSW. Może kiedyś się to zmieni. Jesteśmy tylko ludźmi i może kiedyś usiądziemy do stołu porozmawiać. Nigdy nie mów nigdy, ale na dziś mówię “nie”! Właściciel KSW zarzuca mi, że chciałem iść do FAME! Tak, chciałem! Właściciele FAME nigdy nic złego nie powiedzieli w mojej obecności o KSW, wręcz chwalili publicznie – pisał były strongman. – Ok, jestem “beee”. Prezesie KSW zachowaj się jak biznesmen, a nie jak… Na dziś nie widzę pola porozumienia, by współpracować z firmą KSW.
Sprawdź kurs w Superbet
Kolejne medialne uderzenie Pudziana
Gdyby tego było mało, „Pudzian” wyprowadził kolejne uderzenie. Legenda polskich sportów walki zamieściła nagranie w social mediach, którym, nie ma co ukrywać – polała benzyną ognisko.
– Widzę, że troszeczkę zamieszania się narobiło moim postem na temat mojego udziału w galach KSW. Tak, jak szefostwo powiedziało, że nie widzi możliwości dalszej współpracy, ja też odpowiedziałem w tym samym tonie, że nie widzę na chwilę obecną współpracy dalszej z federacją KSW. Dlaczego? Hm… Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie – przerwał na chwilę Pudzianowski.
Wtem pojawiła się grafika z Pinokiem, symbolem nie mówienia prawdy, co miało być komentarzem wypowiedzi Wojsława Rysiewskiego z wywiadu dla MMA – BNB.
– Niech wyjdzie jakiś zawodnik i publicznie powie, że mu nie zapłaciliśmy. Czekam – mówił dyrektor sportowy KSW.
– Gdzie mam wyjść? – zapytał retorycznie „Pudzian”. – To już macie odpowiedź…
Oczywiście na chwilę obecną znamy wersję tylko jednej strony. Na wyciągnięcie wniosków przyjdzie jeszcze czas.
Pudzian twierdzi że KSW mu nie zapłaciło za walke pic.twitter.com/BO1h82mwvr
— Venek (@Venek__) October 22, 2025
[…] „Pudzian” początkowo zapowiedział jedynie, że nie widzi obecnie pola do ponownej współpracy. Później zaś w wymownym wideo zasugerował, iż KSW nie wypłaciło mu pieniędzy za ostatni pojedynek. […]