Israel Adesanya w KSW? Znajdował się na radarze Wojsława Rysiewskiego!
przez Jakub Hryniewicz
Wojsław Rysiewski przyznał, że swego czasu myślał o angażu… Israela Adesanyi.
Dyrektor sportowy organizacji KSW w ostatnich miesiącach, czy nawet latach, wyrósł chyba na najbardziej medialną postać sportowego MMA. Wojsław Rysiewski nie boi się poruszania niewygodnych tematów i nie chowa głowy w piasek nawet przy niewygodnych opiniach, czy słownych konfrontacjach.
Nie inaczej było we wtorkowy wieczór, gdy odwiedził studio Kanału Sportowego. Tam w Hejt Parku odnosił się do wielu kwestii, także w konfrontacji z zawodnikami KSW – do jednych szerzej, do innych bardziej zdawkowo (vide: wypowiedź o Mariuszu Pudzianowskim, choć to było podyktowane kwestiami prawnymi).
Sprawdź kurs w Superbet
Wojsław Rysiewski: Szukałem zawodnika dla Materli, mówię: Jest ten Adesanya…
W pewnym momencie prowadzący zapytali Rysiewskiego, czy ten ma w pamięci zawodnika, którego braku angażu żałuje. Matchmaker KSW – zaznaczając, iż skończyło się jedynie na myśli, a nie konkretnym działaniu! – przyznał, iż swego czasu rozważał podpisanie umowy z samym Israelem Adesanyą.
– Zawsze mi przychodzi na myśl, tylko to nigdy nie było blisko zakontraktowania. Od razu mówię, bo już kiedyś to opowiadałem i zaraz było ciśnięcie: „Ta, na pewno”. Pamiętam tą sytuację i ona jakby zawsze mnie śmieszy. Tak śmieję się trochę sam z siebie. Jak Michał Materla wyszedł z aresztu i myśleliśmy nad jakimś rywalem, no to przeglądałem rankingi Fightmatrix i szukałem po kolei, no nie mieliśmy jakiegoś konkretnego nazwiska na kontrakcie, więc musiałem szukać kogoś nowego.
– No i, kurczę, mówię: Jest ten Israel Adesanya. Zawodnik, flaga nigeryjska, walczy w tej Nowej Zelandii. Mówię, kurde, zakontraktuję go, fajnie gość walczy, ale nikt go tutaj w Europie nie zna. No i nic takiego… pewnie mnie jeszcze zjadą, że to jakiś „bum”, bo nikogo nie pokonał. Nie no, ten Paulo Thiago lepszy, bo to były policjant, z BOPE, to on się sprzeda, bo akurat Michał miał te przejścia z policjantami, weźmiemy tego Paulo Thiago… – mówił Rysiewski.
Wypowiedź dyrektora sportowego KSW klarownie tłumaczy, dlaczego federacja nigdy po „The Last Stylebendera” nie sięgnęła, co też można zrozumieć. Kilka miesięcy później po pojedynku Materla vs Thiago, Adesanya zadebiutował w oktagonie.
Cały wywiad z Wojsławem Rysiewskim poniżej.