Mateusz Rębecki reaguje na krytykę: Myślicie, że ja chcę tak wyglądać!?
przez Jakub Hryniewicz
Mateusz Rębecki odniósł się do fali komentarzy, w większości krytykujących, jego stylu walki.
Ogłoszenie walk popularnego „Rebeasti” oznacza jedno – emocje są gwarantowane. Były mistrz wagi lekkiej FEN ma już za sobą siedem pojedynków w oktagonie najlepszej ligi MMA na świecie. Trzy z ostatnich czterech przegrał, wychodząc z klatki z ogromnymi obrażeniami.
Kibice doceniają fakt, iż Mateusz Rębecki zostawia serce w swych występach. Na dowód tego można pokazać poniższe wideo, które poprzeć można by serią komentarzy w podobnym tonie.
facts pic.twitter.com/Du3tyG60mW
— Dovy🔌 (@DovySimuMMA) October 29, 2025
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Mateusz Rębecki reaguje na komentarze
Nie brak jednak też komentarzy, które wytykają Mateuszowi niepotrzebną utratę zdrowia. Owszem, jego pojedynki podrywają z siedzeń, ale oglądanie ich czasem może przypominać widowisko rodem z gatunku filmów gore, czy horrorów. Nie wydaje się to być najzdrowsze podejście do tematu.
„Rebeasti” ewidentnie wystarczająco nasłuchał i naczytał się komentarzy pod swoim adresem. Postanowił więc wystosować na swoim Instagramie wpis, w którym odniósł się do wszystkich słów:
– Myślicie, że ja chcę tak wyglądać!? Nie bierzecie pod uwagę czynników, jakie wpływają na to. Moje warunki fizyczne są jakie są, trzeba używać narzędzi, jakie są pod ręką. Jakbym mógł wybrać zdrowie po walce, to oczywiście bez zawahania bym to zrobił, ale wybrałem taki sport i zdaję sobie sprawę z konsekwencji jakie mogą być po walce – napisał Rębecki.
– Uwierzcie mi, to są obrażenia zewnętrzne, głównie obrzęk spowodowany dużą ilością wody w organizmie. Jeśli chodzi o obrażenia wewnętrzne, to nic się nie dzieje. Jestem pod ścisłą opieką specjalistów i robimy za każdym razem prześwietlenie. Łatwo jest ocenić sytuację w której nigdy nie byliście… pozdrawiam – zakończył „Rebeasti”.