Szachta po raz pierwszy tak mocno o Denisie: Wolę być biedny, niż taką bogatą k*wą, jak ty!
przez Jakub Hryniewicz
Bartosz Szachta udzielił pierwszego wywiadu po wyjściu na wolność. Choć gryzł się w język, z jego ust padły bardzo mocne słowa pod adresem Denisa Załęckiego.
Pochodzący z Torunia freak fighterzy od samego początku stawali za sobą murem. To właśnie „Bad Boy” pomógł Szachcie wejść do tego świata. Bartosz, gdy tylko mógł, stawał w narożniku przyjaciela, z którym zna się od dzieciństwa. Nie odwrócił się od niego nawet, gdy Denis Załęcki był wyśmiewany, wyszydzany i zbierał medialne cięgi za kolejne kontrowersje.
W ostatnim czasie, bardzo delikatnie rzecz ujmując, relacje obu panów uległy pogorszeniu. Internet obiegło wideo, na którym Szachta był o włos od konfrontacji z dawnym przyjacielem, który na spotkanie przyszedł z orężem. Wkrótce obaj zostali aresztowani. Tym samym potwierdzone zostały domysły, iż drogi Bartosza z Denisem się rozeszły.
– Jak ktoś jest fałszywą osobą i nielojalną, to tak się dzieje – powiedział Szachta na kanale MMA – BNB, ewidentnie ważąc słowa. – Mi też ciężko się wypowiedzieć, bo jestem w emocjach, świeżo po wyjściu, po tym wszystkim, co się działo, ale… Ciężko, ciężko, ciężko o tym mówić w dobrych słowach, a nie chcę wyjść na buca. Każdy wie, co mam na myśli, jakich słów użyłbym, wobec tej osoby.
Sprawdź kurs w Superbet
Bartosz Szachta mocno o Denisie Załęckim
Hubert Mściwujewski nawiązał też do Instastory torunianina, w którym ten uderzył w Denisa, kpiąc z haseł przez niego rzucanych jak „charakterność, lojalność i braterstwo”. Pan redaktor dopytał też o wspólne otoczenie obu panów, którzy siłą rzeczy mają wielu wspólnych znajomych.
– Niedługo wszyscy się dowiedzą, jaki jest charakterny. Tę dziarę będzie musiał sobie zamazać. Już niedługo… – odparł Szachta, nawiązując do tatuażu Denisa Załęckiego z hasłem „Śmierć Konfidentom”. „Bad Boy” miał bowiem złożyć obszerne zeznania, podczas gdy rozmówca Huberta takowych odmówił.
Bartosz zdementował też domysły Internautów, którzy spodziewali się, że wszystko to jest robione pod walkę na FAME.
– Nie, nie, nie. Ja też nie jestem taką osobą, żeby „ustawki” robić pod coś. Ludzie mnie znają, jestem autentyczny. To, co robię, to jest prosto z serducha. Ja nie udaję i na pewno bym nie udawał takiego czegoś. Wiem, że jeżeli bym poszedł w takie coś, to bym mógł zarobić ogromne pieniądze, ale… to nie jest warte. Żadne pieniądze nie są warte tego – powiedział Bartosz Szachta, który zacytował też wielkiego oponenta „Bad Boya”. – Jak to powiedział „Don Diego”: wolę być biedny, niż taką bogatą k…wą, jak Ty!
Cały materiał poniżej.
[…] Obaj wylądowali w areszcie, skąd wyszli po kilku tygodniach. Bartosz Szachta pojawił się już na programie FAME, przy okazji udzielając wywiadu kanałowi MMA – BNB. Choć był bardzo powściągliwy, to nie zabrakło mocnych słów pod adresem Załęckiego. […]