Dana White potwierdza – walka UFC pod lupą FBI. Oberwało się też zawodnikom!
przez Jakub Hryniewicz
Dana White potwierdził, że sprawa z domniemaną „ustawką” w jednej z walk będzie rozpatrywana przez FBI. Sternik UFC przy okazji zbeształ niektórych ze swoich zawodników.
Ogromne kontrowersje wzbudziła przegrana Isaaca Dulgariana, który odklepał duszenie zza pleców w pierwszej rundzie. Niemal natychmiast pod wątpliwość poddano, czy przypadkiem nie mowa tu o ustawieniu wyniku starcia. Cieszący się bowiem uznaniem za swe grapplerskie umiejętności Amerykanin niespecjalnie bronił się przed ofensywą rywala.
To niestety kolejna na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy sytuacja, w której po walce na gali UFC mówi się o „sprzedanym pojedynku”. Na alarm bił Ariel Helwani, a w sukurs poszło kilkoro zawodników organizacji. Wszyscy twierdzili, iż otrzymywali propozycje finansowe w zamian za przegraną.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Dana White: TERAZ mówicie, że ktoś wam proponował sprzedanie walki?!
Głos w temacie zabrał Dana White. Sternik UFC w rozmowie z TMZ Sports przedstawił po kolei, jak w ogóle doszło do pojedynku Dulgariana. Na kilka godzin przed walką otrzymali bowiem stosowne informacje, iż coś się święci:
– Około godziny pierwszej po południu skontaktowała się z nami firma IC 360 – najlepsza w branży firma monitorująca zakłady bukmacherskie. Powiedzieli, iż wokół tej walki dzieje się coś podejrzanego i zapytali, czy wiemy coś na ten temat.
– Nie wiedzieliśmy, więc zadzwoniliśmy do zawodnika i jego prawnika z pytaniem: „Coś się dzieje? W zakładach dotyczących twojej walki zrobił się dziwny ruch. Jesteś kontuzjowany, masz jakieś długi? Czy ktoś się z tobą kontaktował?” Zawodnik odpowiedział: „Nie, absolutnie, nic z tych rzeczy. Zniszczę go w klatce”. Uznaliśmy więc, że wszystko jest w porządku. Walka się odbyła, skończyła się poddaniem w pierwszej rundzie przez duszenie zza pleców. Dosłownie pierwsze, co zrobiliśmy, to zadzwoniliśmy do FBI. Spotkałem się dziś z nimi dwukrotnie. Oto cała historia – powiedział White.
Szef UFC odniósł się też do zachowania innych zawodników, którzy nagle obudzili się z potrzebą poinformowania o fakcie, iż im również proponowano oddanie pojedynków za pieniądze. Dana White o niczym nie wiedział, toteż mocno obruszył się na wpisy reprezentantów jego organizacji:
– A wiesz, teraz zawodnicy wychodzą i mówią: „proponowano mi, mi proponowano sprzedanie walki!”. Doprawdy? Dlaczego nam nic nie powiedzieliście? Co więcej, dlaczego nie poinformowałeś organów prawa? TERAZ mówicie, że ktoś wam proponował sprzedanie walki?! Jakby ktoś podszedł i powiedział: „idę obrabować bank. Wybierasz się ze mną?” – i co, nie powiesz tego organom? To naprawdę dziwne, że fighterzy nic nie mówili, że ktoś się do nich odzywał. No, to teraz się odezwie do nich FBI…