Michael Chandler wierzy w walkę z McGregorem. Wskazał idealną lokalizację
przez Jakub Hryniewicz
Michael Chandler nadal wierzy, że dojdzie do jego potyczki z Conorem McGregorem. Amerykanin spodziewa się, że możemy ją zobaczyć na jednej z najgłośniejszych gal, do której dojdzie w przyszłym roku.
Popularny „Żelazny Mike” to zawodnik, który mimo braku aktywności wciąż zachowywał czołowe miejsce w rankingu wagi lekkiej. Latami wręcz oczekiwał na powrót Conora McGregora, którego kilkukrotnie wyzywał na pojedynek.
Historia tej dwójki jest dobrze znana. Irlandczyk raz za razem sugerował powrót i wstawiał kolejne migawki z treningów. Wreszcie został ogłoszony trenerem w programie The Ultimate Fighter, gdzie naprzeciwko niego stanął właśnie Michael Chandler. Wkrótce UFC ogłosiło też datę starcia, miało ruszyć z promocją… I „The Notorious” doznał urazu, po którym temat powrotnego starcia ponownie się wykoleił.
Michael Chandler: Czuję się pewnie w temacie naszej walki
Chandler sam wreszcie wrócił do akcji i na „dzień dobry” stoczył rewanż z Charlesem Oliveirą. Nie dał się znokautować, ale sędziowie nie mieli wątpliwości co do werdyktu starcia. Kart punktowych nie potrzebował z kolei Paddy Pimbleett, który znokautował Michaela w 2. rundzie.
Co dalej z „Żelaznym”? Jego dotychczasowa przygoda z UFC pokazuje, iż rywal musi należeć do medialnej czołówki, a z 12. lokaty w rankingu ciężko mu będzie uzyskać starcie z najgłośniejszymi nazwiskami. Sam Chandler w rozmowie z Arielem Helwanim przyznał, iż wciąż liczy na konfrontację z Conorem McGregorem. Do takowej miałoby dojść podczas hitowej gali w Białym Domu:
– Conor powiedział, że jest to „przyklepana walka”, a te słowa przypominają Conora z lat 2014-2017, gdy święcił największe sukcesy. Czy ten gość wciąż w nim siedzi? Tego nie wiemy, ale jeśli w jego umyśle wybrzmiewa „walka przyklepana”, to tej walki chce.
– A ja jestem gościem, który chce zawalczyć w ogrodach Białego Domu. Nasze zestawienie ma wiele sensu. Jest słownym gościem. Mieliśmy podpisany kontrakt, który następnie został zerwany przez jego zachowanie. Czuję się pewnie w temacie naszej walki, ale ręki uciąć nie dam, że się ona odbędzie. Po prostu do tego czasu zajmę się czymś innym.