Piątek, 5 Grudnia, 2025

Marcin Różalski opowiedział o zakulisowym spięciu sprzed lat: Rysiewski dostał wychowawczego [WIDEO]

Opublikowane 9 listopada 2025, 12:14
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Marcin Różalski podzielił się historią z jednego ze spotkań z Wojsławem Rysiewskim. Miało to miejsce jeszcze nim ten ostatni został dyrektorem sportowym KSW.

Weterana wagi ciężkiej ponownie odwiedził Jarosław Świątek. „Różal” tradycyjnie nie gryzł się w język, odpowiadał konkretami, a nie żadnymi półsłówkami. Z rozmowy można było między innymi dowiedzieć się, iż wejście OKTAGON MMA do Polski sprawiło, że zabiło mu szybciej serce. Były mistrz wagi ciężkiej KSW poprosił menedżera Artura Ostaszewskiego, by ten wybadał grunt pod potencjalny angaż w czesko-słowackiej firmie.

Sprawdź kurs w Superbet

3 755 zł bonusu na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Różal ujawnił kulisy spotkania z Rysiewskim: Dostał wychowawczego…

Różalski podzielił się też historią sprzed lat, gdy doszło do jego spięcia z Wojsławem Rysiewskim. Sytuacja działa się przed KSW 16, a więc obecny dyrektor sportowy polskiej organizacji nie piastował jeszcze tego stanowiska.

Działał jednak w Internecie wyrażając swoje opinie pod pseudonimem Venom.

Ten Venom napisał coś takiego: „ten Różal to jest mistrz podwórka” – opowiadał Różalski. – No i jesteśmy na KSW 16 w Sopocie, a Kęsik mówi: „Ty, Różal, przecież to on!”. No to ja go wołam: „Ty, k…wa, Venom choć no tutaj!”. No i on pokazał te swoje beżowe zęby, a ja go złapałem tak za głowę i mówię: „Posłuchaj, ja może jestem mistrzem podwórka, ale ty na tym podwórku będziesz…” i tam użyłem wulgaryzmu na „c”. „Bo zaraz wezmę, zaj…bię cię na… nasikam na ciebie i będziesz tym, kim jesteś”. „Kęsy” to nagrał.

„Zrozumiałeś?” – kontynuował opowieść „Różal”. – A on te wywalił te swoje beżowe zęby i zaczął się śmiać. No to dostał wychowawczego z karata. Padł na ziemię, zaczął się wić jak piskorz. Dobrze, że był „Kęsy” i mnie powstrzymał przed jakimiś kolejnymi ruchami, bo prawdopodobnie mogłoby to skończyć się dla niego źle.

Rysiewski miał, co zrozumiałe, udać się na skargę do szefostwa KSW. Różalski odbył wówczas rozmowę zarówno z Martinem Lewandowskim, jak i Maciejem Kawulskim. Historia okazała się dość przewrotna, co sam zainteresowany również przypomniał:

Summa summarum, mija jakiś okres czasu, on zostaje dyrektorem sportowym w KSW, a ja zostaję mistrzem – znów podwórka! Znów zostaję mistrzem podwórka, z tym, że podwórka, na którym on jest dyrektorem sportowym KSW…

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO