Adrian Bartosiński popiera angaż pashyBicepsa w KSW: Wyjdą lepiej niż na Pudzianie
przez Jakub Hryniewicz
Adrian Bartosiński jest zdania, że KSW powinno sięgnąć po Jarosława „pashęBicepsa” Jarząbkowskiego.
Był bohater High League i niedoszły oponent Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka już lata temu otrzymał propozycję walki pod szyldem KSW. Wówczas jednak odmówił Maciejowi Kawulskiemu twierdząc, iż byłoby to nie na miejscu względem innych zawodników.
Po długim czasie 37-letni „Pasha” zmienił zdanie. W niedawnym materiale wideo przyznał, iż po głowie chodzi mu występ w okrągłej klatce największej w Europie organizacji MMA:
– Słuchajcie, gdzieś tam miałem zajawkę dość mocną na sztuki walki. Myślę, że jeszcze mam ogromny niedosyt. Często robię tak, że idę pod prąd. Jak popularyzacja jest skierowana w stronę świata freak fightowego i większość tam idzie, to ja chcę wyzwanie typowo sportowe w KSW. Czemu nie? A do tego jeszcze głośno mówi Woju i Martin Lewandowski, że jestem osobą, którą by wzięli gdzieś do swojego świata sportowego. To jeszcze bardziej mi skrzydeł dodaje – mówił Jarząbkowski.
Sprawdź kurs w Superbet
Adrian Bartosiński: KSW wyjdzie na Pashy lepiej niż na Pudzianie
Temat angażu legendy e-sportu w KSW w rozmowie z Adrianem Bartosińskim poruszył Patryk Prokulski z TVP Sport. Mistrz wagi półśredniej pozytywnie zareagował na takowy pomysł
– „Pasha” to jest ktoś taki, kogo porównuję do Mariusza Pudzianowskiego ze strongmanów. Jest znany na całym świecie. Mariusz był znany ze strongmanów, a on jest znany z e-sportu, zupełnie z innej publiki i naprawdę na całym świecie. To nie tak, że on jest znany tylko w Europie. W ogóle on najwięcej fanów ma chyba z Emiratów Arabskich. On ma fanów na całym świecie – mówił „Bartos”.
– W ogóle ile ludzi by to przyciągnęło nowych. I najlepsze jest to, że nie nazwałbym go takim „freakiem-freakiem”, bo jak Pudzian wchodził to nazywali go freakiem, ale „Pasha” to jest sportowiec. Może z innej dziedziny, ale sportowcem. Nie jest takim freakiem, że melanżuje, pali papierosy. On normalnie trenuje, jest sportowcem – dodał mistrz KSW.
Co więcej, zdaniem Adriana organizacja powinna sięgnąć do portfela, próbując ściągnąć „pashęBicepsa”. „Bartos” uważa, że angaż e-sportowca okaże się jeszcze większym sukcesem, niż miało to miejsce w przypadku Mariusza Pudzianowskiego:
– To jest kierunek którym powinno podążać KSW. Tyle, co zapłacili za „Pudziana”, niech zapłacą za „Pashę” i lepiej na tym wyjdą – dodał Bartosiński.
[…] e-sportu znalazła poparcie w Adrianie Bartosińskim. Mistrz wagi półśredniej uważa, iż jego przełożeni powinni zapłacić mu takie same […]