Złowieszcze słowa Khabiba o walce z McGregorem: Pięknym jest, że możesz kogoś zmiażdżyć i jeszcze ci za to płacą
przez Jakub Hryniewicz
Khabib Nurmagomedov wrócił pamięcią do starcia z Conorem McGregorem i przyznał, że ma z tym same dobre skojarzenia.
Dagestański „Orzeł” w owym czasie był jednym z zawodników, który poniekąd cierpiał z powodu blasku Conora McGregora. Nikt nie miał wątpliwości, iż Khabib powinien otrzymać title shota w wadze lekkiej. Status Irlandczyka pozwolił mu jednak ominąć kolejkę i stanąć przed szansą na sięgnięcie po drugi pas UFC.
Tak też się zresztą stało, ale niebawem „The Notorious” tymczasowo opuścił świat MMA na rzecz walki z Floydem Mayweatherem. Wreszcie w 2018 roku ponownie wstąpił do oktagonu, gdzie czekała go konfrontacja z Nurmagomedovem.
– Najpiękniejsze w tym świecie jest to, że kiedy kogoś nie lubisz, możesz wejść do klatki i go zmiażdżyć. Jeszcze ci za to zapłacą – powiedział dość złowieszczo Khabib zapytany przez dziennikarzy w Chicago o main event UFC 229.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Khabib o walce z McGregorem: To były moje wakacje
Irlandczyk, tradycyjnie, nie brał jeńców i obrażał „Orła” na wszelkie możliwe sposoby. Khabib Nurmagomedov wszystko zbywał milczeniem, gdyż wiedział, że pokara oponenta w klatce.
– Jeśli zrobisz to poza klatką, to pójdziesz do więzienia. Bardzo długo czekałem na ten moment. Mogłem nie tylko z nim walczyć, ale i z nim porozmawiać. To było dla mnie niezwykle przyjemne… Coś, jak dla was podróż na Malediwy. To były moje wakacje.
Walka wieczoru UFC 229 zakończyła się wygraną Nurmagomedova przez poddanie w 4. rundzie. W trakcie pojedynku trzymający związanego rywala Khabib zachęcał go, by ten kontynuował swój trash talk. Wydarzenie zapisało się też w pamięci widzów ogromną awanturą, która wybuchła tuż po zakończeniu starcia.