Natan zmierzy się z Pasternakiem? Kraken szczerze: Nic do niego nie mam, ale lubię go… [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Natan Marcoń na programie FAME: CAGE stanął oko w oko z Michałem Pasternakiem. Między panami ponownie zaiskrzyło, a „Kraken” nie wyklucza, że w przyszłości spotkają się w klatce.
Gliwicki freak fighter powrócił na polską ziemię, gdzie czeka go pojedynek z Pawłem Jóźwiakiem. „Prezes” nie jest jednak jedynym, który musi mierzyć się z werbalną ofensywą Natana Marconia. Popularny „Kraken” kontynuuje swój performens, w którym nie bierze jeńców.
Na programie FAME: Cage obiektem jego słownych ataków ponownie został Michał Pasternak. Panowie długo przekomarzali się słownie, a „Wampir” nawiązywał między innymi do chwilowych treningów Natana na macie Akademii Sportów Walki Wilanów. Na zakończenie wczorajszego show freak fighterzy stanęli jeszcze ze sobą twarzą w twarz.
Sprawdź kurs w Superbet
Natan Marcoń: Nie mam nic do Pasternaka, ale lubię go wk*wiać
W wywiadzie dla Fansportu TV rywal Jóźwiaka przyznał, iż spotkanie oko w oko z Michałem Pasternakiem może być zwiastunem ich starcia w przyszłości:
– Ja myślę, że w przyszłości może być [taka walka]. Jeśli widzowie będą chcieli, a ja potrzebuję jeszcze roku i mogę zawalczyć – przyznał pewnym głosem Natan Marcoń.
Kacper Mi dopytał „Krakena”, dlaczego ten uwziął się na Pasternaka. Gliwiczanin przyznał, że tak naprawdę nic do „Wampira” nie ma, ale lubuje się w wyprowadzaniu go z równowagi.
– Ja lubię go wk…wiać! Lubię go wk…wiać. Ja do niego kom-plet-nie nic nie mam. Lubię go po prostu denerwować. To jest po prostu moje „wow”… taki mój fetysz. Denerwowanie, k…wa, Pasternaka.