Paweł Bomba wyśmiewa progres Marcina Najmana: Najman i postęp to całkowite antonimy! [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Paweł Bomba ani myśli wypowiadać się pozytywnie o Marcinie Najmanie.
Organizacja FAME MMA nie odkryła od razu całej karty walk. Jedno starcie pozostawało niewiadomą, a tajemnicą poliszynela jest fakt, iż planowano doprowadzić do starcia Bartosz Szachta vs Piotr Hallmann. Torunianin nie chciał jednak rzucać się w wir promocji i przygotowań tuż po wyjściu z aresztu.
„Powrót z przymusowych wakacji” w tym czasie zanotowała tymczasem inna postać, do której FAME wykręciło telefon. Mowa tu o Pawle Bombie, który dołączył do rozpiski. Popularny „Scarface” już 22 listopada stoczy pojedynek z Marcinem Najmanem, z którym przed laty bawił publikę wymianą zdań na programach Clout MMA.
Sprawdź kurs w Superbet
Paweł Bomba wyśmiewa progres Marcina Najmana
W czasie, gdy Bomba przebywał za kratami, samozwańczy „Cesarz polskich freak fightów” toczył kolejne boje. Większość z nich przegrywał, a Paweł w rozmowie z Fansportu TV został poproszony o komentarz występów rywala:
– Widziałem parę pojedynków. Wspaniała technika, nieprawdopodobna szybkość, wysoki próg bólu, wytrzymałości. Naprawdę, mało który zawodnik UFC może się pochwalić taką wytrzymałością na ból, jak Marcin Najman… Ogólnie, kompletny zawodnik – powiedział ironicznie Bomba.
Kacper Mi próbował przekonać Pawła do poważniejszego tonu wypowiedzi. Ten jednak nie miał zamiaru zmieniać swojego nastawienia. Słowa redaktora o progresie „El Testosterona” jedynie go napędzały:
– Marcin i słowo „postęp”? To są całkowite antonimy. To nie ma nic wspólnego ze sobą – przerwał prowadzącemu „Scarface”, nie kryjąc przy tym uśmiechu. – „Postęp”? I Marcin Najman? Regres i Marcin Najman, to się łączy!