Arman Tsarukyan nie przejmuje się słowami Hookera: Są pewne poziomy trash talku
przez Jakub Hryniewicz
Arman Tsarukyan odniósł się do sposobu w jaki Dan Hooker wyzywał go w czasie promocji gali w Katarze.
Pierwsza gala największej organizacji MMA na świecie odbędzie się już w ten weekend. Wydarzenie startuje już o godzinie 16:00 w sobotnie popołudnie. Na kibiców czeka szereg pojedynków, a wszystko rozpocznie sensacyjny biało-czerwony debiutant, Marek Bujło.
W walce wieczoru zobaczymy z kolei konfrontację w wadze lekkiej. Arman Tsarukyan, który wrócił na 1. pozycję w rankingu dywizji, spotka się z 6. w tym zestawieniu Danem Hookerem. Nowozelandczyk we wszelakich wywiadach nie ukrywał, iż nie przepada za „Ahalkalaketsem”.
– Myślę, że gość jest k…tasem. Zaczepia mnie, odkąd tylko dostał się do UFC, a ja… ja tego tak nie zostawię. Dyskredytował moje umiejętności. – powiedział w rozmowie z Combat TV. – Gość jest po prostu małym, rozpieszczonym bogolem, któremu wszystko podaje się na tacy. Ja jestem zupełnym tego przeciwieństwem. Nie miałem niczego, trenowałem ciężko i zasłużyłem sobie na wszystko, co osiągnąłem… Pieniądze nie pomogą mu pokonać Dana Hookera.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Arman Tsarukyan: Są pewne poziomy trash talku
W jednym z wywiadów pochodzący z Rosji Ormianin odniósł się do wypowiedzi „Wisielca”. Arman Tsarukyan stwierdził, iż słowa Nowozelandczyka niespecjalnie go obchodzą – ot, jednym uchem wpada, drugim wypada. Co innego, gdyby Hooker pewną granicę przekroczył.
– Dan nigdy tak naprawdę nie powiedział nic personalnego… Są pewne poziomy trash talku. Gdyby złorzeczył mi lub mojej rodzinie, to co innego. Ale fakt, że nazywa mnie „rozpieszczonym bachorem?” Spoko, rozumiem – powiedział w rozmowie z Shakielem Mahjourim.