Marcin Held o swojej przyszłości: Jeśli Patryk dostanie Parnasse’a, to ja…
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Held zapowiedział, iż nie ma zamiaru czekać bezczynnie na Salahidne’a Parnasse’a. Polak swoją przyszłość warunkuje od decyzji Francuza, którego czeka obrona jednego z tytułów.
Podwójny mistrz KSW ostatni występ zaliczył w formule bokserskiej. Salahdine Parnasse znokautował już w drugiej odsłonie. Był to jednorazowy wyskok, na co oczywiście zgodę wyraziła organizacja. Nie było bowiem w planach kolejnych odwiedzin Francji w tym roku.
Z tego też tytułu odsunął się w czasie title shot Marcina Helda. Wojownik z Tych był już zestawiony z czempionem w tym roku, ale wycofał się z powodu urazu. W miniony weekend umocnił swoją pozycję w czołówce rankingu, gdy pokonał Mariana Ziółkowskiego. Niedługo później poznaliśmy też nowego tymczasowego mistrza w kategorii piórkowej – po pas ten sięgnął Patryk Kaczmarczyk.
Sprawdź kurs w Superbet
Marcin Held o swojej przyszłości
Pewnym jest jedno – kolejną walkę Salahdine Parnasse stoczy przed własną publicznością. Kolejna gala KSW we Francji zapowiadana jest na kwiecień, a w walce wieczoru „Lion Of The Atlas” przystąpi do obrony jednego z dwóch pasów mistrzowskich.
Marcin Held goszcząc w Oktagon Live przyznał, iż zdaje sobie sprawę z tego, że szanse na starcie z Parnasse’em między nim, a Kaczmarczykiem rozkładają się po równo. Jeśli to radomianin dostanie palmę pierwszeństwa, on sam zdecyduje się na kolejny występ:
– Jeśli Patryk by teraz dostał walkę z Salahdine’em, to ja nie chcę czekać. Chcę zawalczyć z kolejnym numerem jeden albo numerem dwa. Najlepiej byłoby zawalczyć z Mirce’ą, który teraz wygrał walkę. Udowodnię jeszcze bardziej, że zasługuję na tę walkę o pas. Nie boję się tej walki – powiedział reprezentant Tych.
– Dużo może zależeć od Salahdine’a i tego, kiedy będzie gala, i kogo wybierze – dodał Held. – Kwiecień, maj, czerwiec, to jest dla mnie idealny termin.