Różal zareagował na słowa Marconia! „Jeżeli ktoś ma inteligencję wiadra, to…”
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Różalski odniósł się na podcaście „Szalonego Reportera” i Arkadiusza Tańculi do ostatnich wyzwań Natana Marconia.
Popularny „Kraken” znany jest z tego, iż nie bierze jeńców. Gdy gości na programach i konferencjach, nie skupia się wyłącznie na swoim najbliższym oponencie. Co najmniej nieoczekiwanie na celowniku Natana Marconia znalazł się były mistrz wagi ciężkiej KSW – Marcin Różalski.
Gliwicki młodzian stwierdził wielce odważnie, iż jest w stanie zbić „Różala”, którego nie szanuje jako człowieka, aczkolwiek docenia sportowe osiągnięcia i pomoc zwierzętom. Nie zmienia to jednak faktu, iż jest więcej niż chętny na wspólny sparing.
FAME 28 PPV za jedyne 20 PLN
Transmisja na żywo FAME 28 PPV dzięki naszemu partnerowi Superbet, który jest też oficjalnym sponsorem FAME dostępna będzie za jedyne 20 PLN. Wystarczy, że zastosujesz się do kilku poniższych kroków. Liczba kodów jest mocno ograniczona.
Odbierz najtańszy kod PPV na FAME 28 i oglądaj na żywo
PAMIĘTAJ: ilość kodów jest ograniczona – kto pierwszy, ten lepszy!
Różal komentuje zaczepki Natana Marconia
„Krakenowi” odpowiadała już Hrabina, partnerka Marcina Różalskiego. Wreszcie jednak głos zabrał też były mistrz świata wagi ciężkiej KSW. Weteran polskich sportów walki odniósł się do wszelkich zaczepek Natana Marconia w podcaście Szalony i Tańcula:
– Mówisz o jakimś konflikcie. Ja nie widzę i nie mam z nikim konfliktu. To, że jakiś, k…wa, de…il o inteligencji wiadra, zaczął sobie mordę wycierać moim nazwiskiem, to, że on sobie wkręcił, że on, k…, sobie zrobi ze mną walkę, to jest nie moja wina… – mówił „Różal”. – Jeżeli ktoś ma inteligencję wiadra, to nic na to nie poradzisz.
– On mówił, że przyjedzie mnie wyjaśnić i ja mam dać termin jeszcze. Ja mam zaakceptować to, jak on chce mnie wyjaśnić? Jesteś takim rycerzem? Przeszkadzam ci? Przyjedź. Wyjaśnij mnie. Wygoogluj sobie tylko Różaland i cię, k…wa, nawigacja zaprowadzi – kontynuował Różalski.
– Mam tylko dwa warunki. Przyjedź sam i nie bierz telefonu i kamery. Ja ci, k…wa, pokażę twoje kung-fu. Gwarantuję ci, będziesz mega, k…wa, zadowolony – uzupełnił swoją wypowiedź.