Paweł Bomba wyklucza walkę z Natanem Marconiem: Nie zależy mi, by siać patologię
przez Jakub Hryniewicz
Powracający do świata freak fightów Paweł Bomba wyznał, iż nie ma zamiaru iść na potyczkę z Natanem Marconiem.
Popularny „Scarface” ostatnich miesięcy spędził za kratami. Brak Pawła Bomby był odczuwalny w świecie freaków, gdzie należał do grona najbarwniejszych zawodników. Jego wymiany słowne z Marcinem Najmanem, czy Amadeuszem „Ferrarim” Roślikiem bawiły wielu i wzbudzały duże zainteresowanie wśród kibiców.
Ku wielkiemu, zaskoczeniu powróciwszy na wolność Paweł Bomba natychmiast otrzymał i zaakceptował propozycję pojedynku ze wspominanym „El Testosteronem”. Do tego starcia dojdzie już na gali FAME 28: ARMAGEDON, która odbędzie się w tę sobotę.
FAME 28 PPV za jedyne 20 PLN
Transmisja na żywo FAME 28 PPV dzięki naszemu partnerowi Superbet, który jest też oficjalnym sponsorem FAME dostępna będzie za jedyne 20 PLN. Wystarczy, że zastosujesz się do kilku poniższych kroków. Liczba kodów jest mocno ograniczona.
Odbierz najtańszy kod PPV na FAME 28 i oglądaj na żywo
PAMIĘTAJ: ilość kodów jest ograniczona – kto pierwszy, ten lepszy!
Paweł Bomba wyklucza walkę z Natanem Marconiem
W ostatnich dniach obserwowaliśmy, jak gotowało się pomiędzy „Scarface’em”, a Natanem Marconiem. Popularny „Kraken” oczekuje na ogłoszenie w FAME MMA Mariusza Pudzianowskiego, ale ochoczo zaczepia kolejnych potencjalnych przeciwników. Wśród nich znalazł się właśnie Bomba.
Po Pawle widać, że daleko mu do formy „zadymiarza”, którą prezentował wcześniej. O ile gliwiczanin mógłby wykrzesać z niego więcej, o tyle sam zainteresowany nie czuje potrzeby wdawania się w potyczki z Marconiem:
– Mi nie zależy na tym, aby siać jakąś patologię, wyzywać się. Nie poszedłbym na coś takiego – powiedział Paweł Bomba w rozmowie z „Szalonym Reporterem”. – Po co mi wyzywanie się i robienie patologii za jakieś pieniądze? On mocną patologię robi, a ja nie mam z nim konfliktu żadnego – dodał.
Tym samym zapomnieć można o pojedynku Bomba vs. Natan Marcoń. Niespecjalnie jest jednak czego żałować – Paweł chciałby zmierzyć się z Amadeuszem „Ferrarim”, z którym ma niedokończone sprawy i bolesną przegraną poniesioną na gali High League.