FAME 28: Tyburski odegrał się na Wrzosku. Pokonał go w historycznej walce na krzesłach
przez Jakub Hryniewicz
W wyjątkowym extra fightcie zobaczyliśmy zwieńczenie długiego konfliktu Marcina Wrzoska z Pawłem Tyburskim. Panowie zmierzyli się w formule Punchair.
Spór “Polskiego Zombie” z “Tyborim” rozpoczął się tuż po zakończonej ich walce w turnieju Underground Championship. Brat bliźniak Pawła niefortunnie cisnął Wrzoskiem o matę, doprowadzając do poważnego urazu kolana. O ile Piotr wyraził skruchę, o tyle jego brat wdał się w medialny spór z Marcinem.
Były mistrz KSW wciąż nie jest w pełni sprawny, toteż nie było mowy o pojedynku w formule wymagającej użycia całego ciała. Tym samym freak fighterzy zmierzyli się na FAME 28 na zasadach przypominających boks na wózkach inwalidzkich. Modyfikacją jednak było to, iż siedzieli naprzeciw siebie, a nie pod skosem. To oczywiście premiowało posiadacza większego zasięgu – Pawła Tyburskiego.
FAME 28: Wrzosek vs. Tyburski – relacja z walki
RUNDA 1: Tyburski szybko zaczął od ataków i na górę i na doły. Wrzosek początkowo kontrował, ale szybko schował się za gardą. Tyburski obszernie bił sierpy, „Zombie” spokojnie to przyjął, a zaraz odpowiedział. Wrzosek próbował wstrzelić się na atak Tyburskiego, który korzystał z przewagi zasięgu.
RUNDA 2: Tyburski nie zwalniał ataków pięściami. Wrzosek agresywnie wszedł w drugą rundę, ale „Tybori” nie stopował ataków sierpami. Dobre doły Marcina, ale po kilku ciosach trafił go prawym Tyburski. Wrzosek za dużo pracował nad dołami, kontrował go „Tybori”, który celował w głowę, gdy tylko pochylał się oponent.
RUNDA 3: Tyburski agresywnie wszedł w ostatnią rundę, dużo posyłał prawych na gardę rywala. Wrzosek, gdy tylko miał możliwość, to kontrował. Skupiał się jednak głównie na „schabach” rywala. Tyburski hamował się z aktywnością, by nabrać tlenu, a gdy tylko zebrał – to posyłał mocne bomby.
Wynik: Paweł Tyburski wygrał decyzją sędziów.