Patryk Kaczmarczyk w pełni popiera freak fight w KSW: To nie są igrzyska olimpijskie
przez Jakub Hryniewicz
Tymczasowy mistrz kategorii piórkowej KSW, Patryk Kaczmarczyk, skomentował angaż freak fighterów przez swojego pracodawcę.
O ile KSW poziomem sportowym jest „topem” na skalę europejską, a niektóre nazwiska zawsze przyciągają tłumy na areny, o tyle w niektórych aspektach odstają od innych organizacji – i tu już niekoniecznie mowa o tych sportowych.
Fakt faktem, że w KSW nie brakuje zawodników, którzy dbają o social media i skracanie dystansu z kibicem. W tym wyróżnić należy przede wszystkim należy Roberta Ruchałę, Adriana Bartosińskiego, czy Jakuba Wikłacza. Ci mają znajomych z wielu różnych branż, także świata freaków, od których ich pracodawca (były w dwóch z trzech podanych przykładów) odcina się grubą kreską.
Po Internecie zaczęła jednak krążyć informacja, iż na XTB KSW 113 w Łodzi ma dojść do freak fightu. Nie będzie to pierwszyzna, wszak w ringu oraz klatce organizacji mierzyli się już Mariusz Pudzianowski, „Popek”, Robert Burneika, czy Marcin Najman.
Sprawdź kurs w Superbet
Patryk Kaczmarczyk: To nie są igrzyska olimpijskie!
Informacja ta podoba się Patrykowi Kaczmarczykowi. Tymczasowy mistrz KSW w mediach społecznościowych całkowicie poparł ideę trafiania do różnego odbiorcy. Nie każdy freak prezentuje zachowania patologiczne, a może za sobą przyciągnąć potężną rzeszę kibiców:
– Ludzie będą jęczeć ale moim zdaniem osoby jak „Pasha”, „AJ”, „Owca” itp. powinni walczyć na galach KSW – napisał Kaczmarczyk na platformie X (dawniej Twitter). – To nie są igrzyska olimpijskie, to jest biznes.
– Bardzo dobry ruch, róbcie tego więcej bo jakoś musimy tych kibiców przyciągnąć! Takie mamy czasy – dopisał Radomianin.
Z tego, co można wyczytać z informacji w Internecie freakiem, który ma wystąpić podczas KSW 113 ma być Adam „AJ” Josef. Kibice znać go mogą przede wszystkim z YouTube’a, ale również pojedynkó w Clout MMA, czy FAME.