Jorge Masvidal w GROMDZIE?! Mariusz Grabowski potwierdza zainteresowanie zawodnika [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Szef GROMDY potwierdził, iż ze strony samego Jorge Masvidala pojawiło się zainteresowanie walką w jego organizacji.
Popularny „Gamebred” to weteran świata MMA, w którym stoczył aż 52. walki, z czego 22. w UFC. Jorge Masvidal jest też pierwszym w historii mistrzem BMF, po który to tytuł sięgnął pokonując Nate’a Diaza. Amerykaninowi bliskie są walki na gołe pięści – od pojedynków ulicznych, w których brał udział za najmłodszych lat, aż do jego własnej organizacji, Gamebred Fighting Championship.
GROMDA 23: ULICZNA KARMA już w piątek 5 grudnia! NA ŻYWO na GROMDA.tv Limitowana pula biletów na eBilet.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Mariusz Grabowski: Zgłosił się do mnie ktoś z teamu Masvidala
Okazuje się, iż Jorge Masvidal wyraził chęć na występ pod szyldem organizacji GROMDA. Opowiedział o tym sam Mariusz Grabowski, goszcząc w studiu Fansportu TV:
– Też wam powiem taką ciekawostkę. Wiadomo, że GROMDA jest znana już nie tylko w Europie, ale i na świecie. Mistrzowie BKFC się zgłaszają, żeby walczyć na gali GROMDA. Jeszcze jedno wam powiem, zgłaszają się też duże nazwiska, wiadomo że już z przeszłością, ale też z UFC, odzywał się ktoś z teamu Jorge Masvidala – ujawnił szef GROMDY.
Michał Tuszyński doprecyzował, czy faktycznie było zainteresowanie ze strony obozu „Gamebreda”, by wystąpić w największej organizacji walk na gołe pięści. Mariusz Grabowski odparł, iż zainteresowanie było, jednak finansowo jego angaż się niestety nie kalkuluje:
– No tak, ale wiesz trzeba też mierzyć siły na zamiary. Ja cały czas powtarzam, że nie sztuką jest wypłacić nie wiadomo jaką kwotę raz i już. Teraz też patrzę, że ktoś myśli, że jak stworzy jedną walkę to rozbije system. To tak nie działa. Tak samo w tym przypadku. Ja tutaj też nie chcę wychodzić przed szereg i przepłacać bo nie tędy droga. Na nazwiska takie duże, za takie kwoty no to wiadomo, że cena też trochę dla nas nie rynkowa, żeby taką cenę płacić. Być może jakąś federację w Polsce będzie na to stać żeby tego Masvidala ściągnąć, ale w naszym przypadku to jeszcze za wysokie progi.