Balboa nie ma wątpliwości. Wygrana na GROMDA 23 biletem do trylogii z Don Diego [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Bartłomiej „Balboa” Domalik ustosunkował się do potencjalnej trylogii z Mateuszem „Don Diego” Kubiszynem.
Jeden z absolutnie najlepszych zawodników organizacji GROMDA powróci do akcji już w najbliższy Krwawy Piątek. Gala GROMDA 23: ULICZNA KARMA odbędzie się już za kilka dni, 5 grudnia. Tego wieczoru popularny „Balboa” skrzyżuje pięści z bijokiem, który również należy do ścisłego topu.
Rywalem Domalika będzie Jakub Słomka. Potężny góral góruje warunkami fizycznymi, ale nie oznacza to, że będzie on faworytem w walce na gołe pięści. Ba, to właśnie szanse pana Bartłomieja oceniane są dużo wyżej. Fani organizacji GROMDA nie mają wątpliwości, że czeka nas wiekopomny bój – pytanie tylko, o jaką stawkę.
GROMDA 23: ULICZNA KARMA – już w piątek 5 grudnia! Transmisja NA ŻYWO wyłącznie na GROMDA.tv. Limitowana pula biletów dostępna na eBilet.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
BALBOA: Jeżeli ktoś zapracuje na walkę o pas trzy razy, to powinien walczyć trzy razy
Zarówno „Słomka”, jak i „Balboa” mierzyli się już z Mateuszem Kubiszynem, który z oboma zwyciężał. Nad Domalikiem niepokonany czempion GROMDY ma zresztą dwie wiktorie. Były mistrz międzynarodowy wychodzi jednak z założenia, że ilekroć zapracuje na starcie o tytuł, tylekroć o takowy powinien się bić.
– Wygram tę walkę. Nie wybiegam w przód, skupiam się na Słomce, bo nigdy nie lekceważę żadnego przeciwnika. Jest robota do zrobienia piątego grudnia i na tym się skupiam – powiedział „Balboa”. – Ale powiedziałeś o walce o pas, trzeci raz z „Don Diego”, że mogłoby to być nudne… Wiesz, jakby nie było, jest posiadaczem pasa, musi go bronić.
– Walczyłem z nim dwa razy, ale, podaję przykład. Jeśli ktoś inny, ktoś inny walczy z kimś o pas, przegrywa, ale później znów wygrywa walki, znów zasługuje na walki o pas, to dlaczego miałby nie walczyć trzeci raz? Ja wychodzę z takiego założenia. Jeżeli ktoś na niego zapracował trzy razy, to powinien walczyć trzy razy.