Środa, 17 Grudnia, 2025

Balboa we freakach? Nie ma takiej opcji: Wolę chodzić w dziurawych butach [WIDEO]

Fot. GROMDA
Opublikowane 1 grudnia 2025, 10:23
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Bartłomiej Domalik w stanowczych słowach wykluczył swój potencjalny udział we freakowych galach.

Jeden z absolutnie najlepszych zawodników organizacji GROMDA powróci do akcji już w najbliższy Krwawy Piątek. Gala GROMDA 23: ULICZNA KARMA odbędzie się już za kilka dni, 5 grudnia. Tego wieczoru popularny „Balboa” skrzyżuje pięści z bijokiem, który również należy do ścisłego topu.

Rywalem Domalika będzie Jakub Słomka. Potężny góral góruje warunkami fizycznymi, ale nie oznacza to, że będzie on faworytem w walce na gołe pięści. Ba, to właśnie szanse pana Bartłomieja oceniane są dużo wyżej. Fani organizacji GROMDA nie mają wątpliwości, że czeka nas wiekopomny bój – pytanie tylko, o jaką stawkę.

GROMDA 23: ULICZNA KARMA – już w piątek 5 grudnia! Transmisja NA ŻYWO wyłącznie na GROMDA.tv. Limitowana pula biletów dostępna na eBilet.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz zakład bez ryzyka do 100zł! Za samą rejestrację zgarniasz 20 zł, a za pierwszy depozyt 10 zł!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

BALBOA wyklucza transfer do świata freak fightów

Niektórzy z GROMDZIARZY – zarówno obecni, jak i byli – okazjonalnie występują na galach ze świata freak fightów. O ile niemalże suchą stopą przez tenże przechodzi „Don Diego”, o tyle mocno w ostatnich miesiącach oberwało się Łukaszowi Parobcowi.

W rozmowie z kanałem Fansportu TV Bartłomiej Domalik skomentował właśnie zamieszanie wokół „GOAT-a”, który w przeszłości mocno krytykował freaki. „Balboa” jednak ani nie poparł, ani nie zanegował działań byłego przeciwnika.

Powiem ci szczerze, wolałbym nie wiedzieć tych wszystkich rzeczy, które mi się wyświetlają scrollując chociażby Facebooka… Nie no, jeśli chodzi o Łukasza Parobca, to było to dla mnie duże zaskoczenie. Gdzieś tam pamiętałem te jego wypowiedzi wcześniejsze. Ja tu nie jestem od oceniania, czy zrobił dobrze, czy zrobił źle. To jego kwestia – uciął temat Bartłomiej Domalik.

Kacper Mi podpytał też, czy „Balboa” przyjąłby pokaźną ofertę finansową od freakowej organizacji z zaznaczeniem, że ten mierzyłby się w stricte sportowym pojedynku i nie byłyby wymagane od niego żadne „dymy”.

Nie. Zdecydowanie nie – odparł stanowczo Domalik. – Nie wiem, czy kierują się ci wszyscy sportowcy, którzy tam idą. Czy chodzi tylko o pieniądze, czy to co się tam dzieje, im pasuje…? Nie wnikam, ja patrzę na siebie. Wolę chodzić w dziurawych butach i móc sobie codziennie patrzeć w lustro.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube