Jóźwiak będzie trzymał kciuki, by nie doszło do walki? Kacper Miklasz przed PRIME MMA 15 [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Kacper Miklasz po konferencji prasowej przed Prime Show MMA 15 wrócił pamięcią do kontrowersji z ostatniego występu. Odniósł się też do najbliższego, ciekawego starcia.
Zawodnik znany między innymi z walk dla organizacji GROMDA, FEN, czy MMA-VIP ma już za sobą kilka pojedynków w świecie freak fightów. Ostatni miał miejsce na gali z numerem 14, gdzie doszło do niemałych kontrowersji.
W formule Trójkąta Bermudzkiego wystąpili Miklasz, Łukasz Parobiec i Marcin Siwy. Gdy dochodziło do starć pierwszej dwójki jak na tacy było widać, że panowie urządzają sobie lekki sparing. Pełnym piecem szli jednak, gdy dochodziło do potyczki z byłym pięściarzem. Ostatecznie ten został znokautowany, a następnie „GOAT” pokonał kontuzjowaną „Polską Maszynę”.
Sprawdź kurs w Superbet
Kacper Miklasz przed PRIME MMA 15
Ile głosów, tyle opinii. Trener Zbigniew Raubo przyklasnął wręcz Miklaszowi i Parobcowi, że ci potrafili się dogadać. Wszak o ile był to pojedynek sygnowany jako „sportowy”, o tyle odbywał się w świecie freak fightów. Kacper dysputował już w tym temacie z Pawłem Jóźwiakiem, Marcinem Siwym i Marcinem Naruszczką na łamach Kanału Sportowego.
Kilka miesięcy po wszystkim przed kamerą Fansportu TV przyznał, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Sprawa, jego zdaniem, zostało nazbyt rozdmuchana:
– Ja nie wnikam, ja to mam w d…pie. Przyszedłem, zrobiłem swoje, wygrałem z Siwym, i tyle. Resztę toczyłem z Parobcem i z połamaną ręką. Wyszło, jak wyszło. Werdykt był dla Łukasza, Siwy poszedł spać i później jęczał… I wyszła afera, parówkowa oczywiście – wrócił pamięcią do ostatniego występu Miklasz.
Na Prime MMA 15 „Polish Machine” zmierzy się na zasadach PRIDE z Marcinem Naruszczką oraz Pawłem Jóźwiakiem. Jeśli były fighter OKTAGON-u oraz KSW przegra z Miklaszem, wówczas to „Prezes” przystąpi do pojedynku. Michał Tuszyński zasugerował zaczepnie, że Jóźwiak w oczekiwaniu na wynik będzie trzymał kciuki, że jego trenerowi noga się jednak nie powinie.
– No będzie czekał… – powiedział szczerząc się złowieszczo Kacper. – Ja jestem przekonany, że teraz, w tej formie, jestem nie do zajechania. Kondycyjnie, dużo robię parteru. Teraz widzę, że bardzo mi skoczył tlen. Zobaczycie nowego Kacpra i tyle.
Zobacz inne wywiady po konferencji PRIME MMA 15.