Sobota, 24 Stycznia, 2026

Charles Oliveira buńczucznie o sytuacji w wadze lekkiej UFC: Przebiję balonik i będę następny do pasa

Opublikowane 10 grudnia 2025, 10:55
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Charles Oliveira w buńczucznych słowach odniósł się do sytuacji w wadze lekkiej UFC.

Brazylijczyk tuż po wygranej nad Mateuszem Gamrotem wyzwał na rewanż Maxa Hollowaya. Organizacji spodobał się ten pomysł i panowie zakończą galę UFC 326. W stawce znajdzie się dzierżony przez „Błogosławionego” tytuł BMF.

Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!

Darmowa transmisja wszystkich gal UFC! 3 755 zł bonusu dla nowych użytkowników! Wysokie kursy, freebety i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Charles Oliveira o sytuacji w wadze lekkiej UFC

Nowy rok z hukiem otworzy gala UFC 325, podczas której dojdzie do potyczki Pimblett vs. Gaethje o tymczasowy pas w wadze lekkiej. Paddy „The Baddy” często i gęsto mówił o pojedynku z Ilią Topurią, na który kontrakt Gruzin miał mieć ponoć na stole. Justin otwarcie mówił, że pominięcie go przez organizację potraktuje jako potwarz, a wielu fanów w stylu Khaby’ego Lame wskazywało na rankingową pozycję Armana Tsarukyana.

„El Matador” tymczasem zapowiedział, że ze względu na prywatną sytuację musi zrobić sobie przerwę. Oczywiście, gdy już będzie dostępny, można spodziewać się zestawienia z wygranym angielsko-amerykańskiej potyczki o pas tymczasowy.

Charles Oliveira w rozmowie z Ag. Fight dość buńczucznie ocenił swoją pozycję w drabince. Zdaniem „do Bronxa” przede wszystkim to Tsarukyan powinien walczyć o pas, choć nie ma to większego znaczenia. UFC to machina, w której liczą się słupki oglądalności i wzbudzanie zainteresowania, a z grona czołowych fighterów wagi lekkiej to on stoi na szczycie:

UFC to gra, w którą albo nauczysz się grać, albo zostaniesz z tyłu. Cofnijmy się trochę. Topuria ma problemy w życiu prywatnym i poprosił o przerwę, tak? I teraz mamy dwóch gości, którzy w styczniu zawalczą o pas tymczasowy. Dwa miesiące później ja walczę o pas BMF. Wydaje mi się, z całym szacunkiem, że to ja sprzedaję więcej, niż tych dwóch, co walczą o pas – powiedział nieskromnie Oliveira.

Mam dużo więcej charyzmy, niż tych dwóch, co walczą o pas. Tak więc, czy się to komuś podoba, czy nie, stoję blisko krawędzi kolejki do walki o pas. Jak dla mnie to Arman powinien walczyć o tytuł, zarówno tymczasowy, jak i ten pełnoprawny. Nie wiem, dlaczego stawiają go w takiej pozycji. Wciąż jednak jestem przekonany, że ja lepiej sprzedaję gale, niż Arman.

Tak więc, jeśli wygram… Nie jeśli – jak wygram. Dam świetny występ i zwyciężę. A jeśli będzie to świetna walka zakończona moją wygraną, to przebiję balonik i będę następny w kolejce do pasa wagi lekkiej.

Niczego Charlesowi Oliveirze nie ujmując ciężko nie pokusić się o stwierdzenie, iż robi z logiki kurtyzanę. Zaledwie kilka miesięcy temu padł ofiarą KO z rąk Topurii. Gamrota poddał w sposób spektakularny, niemniej Polak na przygotowanie miał zaledwie kilka tygodni, a i najpierw musi pokonać Hollowaya.

Arman Tsarukyan, choć sam jest temu stanowi rzeczy winien, w kolejce do title shota czeka już bardzo długo i nie bez przyczyny zajmuje 1. miejsce w rankingu. Do tego wygrany starcia Gaethje vs. Pimblett będzie miał wszelkie podstawy, by upominać się o pojedynek z pełnoprawnym czempionem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube