Problemy Prime MMA z Daltonem. Tańcula opowiedział kuriozalne historie [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Arkadiusz Tańcula o przebojach, jakie on i całe Prime Show MMA miało z Pawłem „Daltonem” Dalidowiczem.
Kontrowersyjna postać znana z Prawdziwego Lombardu pozostaje niepokonana w świecie freak fightów. W ostatnim pojedynku spotkał się z „Bagietą”. Wydawało się, że jest na drodze do przegranej, ale odwrócił losy starcia. Na PRIME MMA 15 Paweł Dalidowicz wystąpi w trójce zawodników, którzy zmierzą się z Jackiem Murańskim. Na konferencji prasowej było widać, że „Dalton” z chęcią sam zmierzyłby się ze starym „Muranem”.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Arkadiusz Tańcula o problemach z Daltonem
Po konferencji przed Prime Show MMA 15 włodarz organizacji, Arkadiusz Tańcula, udzielił wywiadu kanałowi Fansportu TV, gdzie opowiadał o problemach wynikających z pracy z freak fighterami. „Aroy” opowiedział szczegółowo, na jakie – dość kuriozalne kłopoty – stworzył „Dalton”:
– Dalton, w ogóle, sp…przył w ogóle przed wszystkim. „Nie! Ja nie będę z wami, oszustami negocjować!” i pojechał gdzieś w p…zdu. I słuchaj, ja mówię: dlaczego? O co ci chodzi? „Bo ja sprzedałem ostatnio PPV za 35 tysięcy złotych”. Ja mówię: Paweł, jak ty sprzedałeś PPV za 35 tysięcy złotych…? Przecież ty nawet raz, bo ja to sprawdzałem, nie dodałeś reflinka swojego! To jakim cudem…? „Bo moja walka była taka, walczyłem z gościem i tak dalej! Wygrałem”. Mówię: k…wa, Paweł PPV się sprzedaje przed galą, nie podczas gali. Nikt nie wiedział, jaki będzie wynik walki – relacjonował rozmowę Tańcula.
Ostatecznie, jak już wiemy, doszło do porozumienia. Kolejne schody pojawiły się jednak, gdy padła propozycja walki trzech na jednego.
– Wy widzicie jedynie efekty tego, a jakbym wam odpowiedział ile to jest nerwów, telefonów, to to jest porąbane. Dalton 150 tysięcy połączeń odrzucał, bo on żyje według kodeksu Bushido i nigdy, on nigdy nie chce się bić 3 na 1, bo on jest, k…wa, człowieku samurajem – kontynuował Tańcula.
– Ale jakiś kolega namówił go. I on nagle wraca: „Wiesz co, Arek? Ja żyję według tego kodeksu, ale wiem, że będę na językach i mogę to jeden jedyny raz zrobić. On chciał się, serio, bić jeden na jednego z Jackiem. I mówił, że nie ma innej opcji! Dopiero ugiął się, jak milion ludzi mu powiedziało, że tak będzie fajniej, ciekawiej.