Sobota, 24 Stycznia, 2026

Kontrowersyjna historia Araba. Opowiedział, jak „zliściował” Artura Binkowskiego

Opublikowane 11 grudnia 2025, 09:49
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Bohater jednej z najważniejszych walk gali Prime Show MMA 15, „Arab”, opowiedział o kontrowersyjnej konfrontacji z Arturem Binkowskim.

Gabriel Al-Sulwi po kilkuletnim rozbracie ze światem freak fightów powrócił, gdy w sieci znów zrobiło się o nim głośno. Popularny „Arab” w powrotnym starciu zmierzył się z Patrykiem Akinyeye, którego poddał w 2. rundzie. W międzyczasie popadł w konflikt z Jackiem Murańskim, ale na Prime Show MMA 15 czeka go pojedynek z fenomenem ostatnich kilkunastu miesięcy.

Już w styczniu „Arab” zmierzy się z Kamilem „Taazym” Mataczyńskim. W stawce starcia, którego odbędzie się w formule Muay Thai znajdzie się pas mistrzowski Prime MMA.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz zakład bez ryzyka do 100zł! Za samą rejestrację zgarniasz 20 zł, a za pierwszy depozyt 10 zł!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Arab opowiedział kontrowersyjną historię z Binkowskim

O Al-Sulwim w ostatnich miesiącach było głośno między innymi ze względu na wiele filmików, na których ewidentnie nie był w stanie trzeźwości. W tym czasie zdarzyło mu się przebywać obok innej kontrowersyjnej postaci – Artura Binkowskiego.

Powróciwszy do Polski „Orzeł Biały” zmagał się z bezdomnością, a obserwujący go Internauci widzieli, że nie jest to jedyny problem. Popularny „Binio” spotkał się z „Arabem”, który na łamach programu Freak Show opowiedział, jak potraktował uczestnika igrzysk olimpijskich:

Miał nie pić… naje…ał się. Werbował po drodze ludzi, którzy dla beki przychodzili z nim zdjęcia robić, do sekty „białych orzełków”, co będą wolność Polski zdobywać – opowiadał Al-Sulwi, który próbował dotrzeć z pięściarzem do opłaconego lokalu.

– Tłumaczę mu, ale nie dociera. Ja zainwestowałem pieniądze i mówię: „nie dogadamy się, Biniu”. A on tak stanął nade mną… i takie: „baczność!”. Od razu mu wyje…ałem, on się cofnął i bez tego zęba straszy jakoś. Podchodzę i mówię „przecież cię zaje…ię”. On zaczął truchleć, wyje…łem mu jeszcze jednego liścia, to on próbował mnie obrazić i powiedział „transwestyto”.

Po tym zaś Al-Sulwi miał Binkowskiego obalić, a mostek przycisnąć kolanem. Były pięściarz prosił o uwolnienie, co też „Arab” uczynił, przy czym wypłacił „Orłu Białemu” jeszcze jednego „liścia”. Historia Gabriela zasługuje na naganę. Nie chodzi bynajmniej o to, by czcić olimpijczyka, który swoje za uszami też Nie było jednak ewidentnie powodu, by posyłać kolejne uderzenia na głowę „Binia”, a już na pewno nie wykorzystywać do tego przewagi gabarytów i znajomości technik, o których ten pojęcia nie ma.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube