Jamahal Hill komentuje słowa Jana Błachowicza. Chce walki z Polakiem w UFC
przez Jakub Hryniewicz
Do Jamahala Hilla dotarły wypowiedzi Jana Błachowicza po scysji Amerykanina z Joanną Jędrzejczyk.
Wspomniana sytuacja miała miejsce w VIP roomie na niedawnej gali UFC 323. Najpierw do Internetu trafiło kilkusekundowe nagranie, na którym „Sweet Dreams” pokrzykiwał w kierunku „JJ”, że znokautuje ją, jeśli ta tknie jego dziewczynę.
Na to zareagował Jan Błachowicz, który w wywiadzie dla InTheCagePL powiedział:
– Jamahal Hill, jak się mijaliśmy w UFC PI, był bardzo milutki dla mnie, więc ciężko mi się odnieść do tej sytuacji, bo nie mam… Nie mam większych informacji niż to, co się dziej w Internecie. No, ale jak jest taki twardy, żeby wyzywać Asię, to słuchaj… Tak się nie robi. Zapraszam. To nie jet sportowe i jeżeli on gada tak, to możemy to załatwić niesportowo. A niesportowo ja mam większe doświadczenie, niż sportowo, więc zapraszam. Także, żeby się nie zdziwił, że w niesportowych walkach Janek jest troszeczkę mocniejszy, niż w sportowych, gdzie nie ma pana, który powie „stop”.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Jamahal Hill reaguje na słowa Jana Błachowicza
Wspomniany kanał na swoich social mediach zamieścił cytat z „Cieszyńskiego Księcia” z angielskim tłumaczeniem. Taki zabieg sprawił, iż słowa Janka odbiły się szerszym echem. Trafiły też do samego Jamahala Hilla, który ustosunkował się do nich na kolejnym nagraniu.
Odniosę się do jeszcze jednej rzeczy – powiedział Jamahal. – Zrobię to, chociaż nie widziałem jego wpisów na X, nie widziałem nagrania, nie widziałem bezpośredniego źródła… To póki co spekulacje, ale…
– Janie Błachowiczu. Słyszałem coś o tym, że stajesz za swoją rodaczką i stajesz w jej obronie. Walka z Błachowiczem? Wspaniale, fantastycznie! Marzy mi się to zestawienie. Wracam do akcji w pełni zdrów i robimy walkę byłych mistrzów. Wychodzę, gaszę „Polską Siłę” i wysyłam go w stronę zachodzącego słońca – powiedział Hill, któremu nie umknęły też słowa o spotkaniu poza oktagonem. – W tym jego poparciu dla Joanny pojawiła się też pewna deklaracja… Choć zaznaczę: jeśli to w ogóle powiedziałeś. Nie jestem pewien, czy to zrobiłeś. Nie widziałem żadnego wpisu, żadnego nagrania – kontynuował Hill, który ewidentnie nie postarał się o research.
– Gadka o tym, „że możemy załatwić to poza oktagonem, możemy załatwić to niesportowo”? Nie bawię się w to. Ja walczę dla pieniędzy, tym się zajmuję.
Amerykanin dodał też, choć w sposób zawoalowany, że on sprawy poza oktagonem również załatwia zupełnie inaczej.
– Wydaje ci się, że masz doświadczenia, ale nie znasz świata. Zachowaj się więc jak zawodowiec i trzymaj się sportu. Bijemy się w klatce, taką mamy robotę. Nie przenosimy tego nigdzie indziej, bo… W takich sferach różne rzeczy odchodzą w niepamięć. Rozumiesz? Gadka, że „nie ma sędziego, który zatrzyma walkę” – tak się nie będziemy bawić. Zaróbmy kasę. Skupmy się na pieniądzach i przyszłości naszych rodzin, bo jak trafi to poza sport, to nikt na tym nie zyska. Możesz mi wierzyć – dodał „Sweet Dreams”.
Pojedynek tej dwójki zdaje się składać w całość. Notowania obu spadły w ostatnim czasie, choć wciąż zajmują wysokie miejsca w rankingu.