Były pretendent do pasa typuje walkę wieczoru XTB KSW 113. Spodziewa się nokautu
przez Jakub Hryniewicz
Były pretendent do pasa wagi półśredniej KSW nie spodziewa się, by walka wieczoru pomiędzy Adrianem Bartosińskim, a Muslimem Tulshaevem potrwała pełen dystans.
Idący jak czołg przez drabinkę dywizji półśredniej Muslim Tulshaev szybko wywalczył sobie miano pierwszego pretendenta. Walczący pod flagą Niemiec „Urus” debiutował zaledwie w lutym ubiegłego roku. Chęć do toczenia pojedynków, a przede wszystkim fala nokautów, wywindowała jego pozycję.
Po skończeniu Andrzeja Grzebyka nikt nie miał wątpliwości, iż to właśnie Tulshaev będzie kolejnym przeciwnikiem Adriana Bartosińskiego. Do tej walki dojdzie już w ten weekend, podczas XTB KSW 113 w łódzkiej Atlas Arenie.
Transmisja KSW 113 za 20 PLN
Najtańszy dostęp do KSW 113 odbierzesz TUTAJ. Wystarczy, że wypełnisz prosty formularz, otworzysz konto w Fortunie z otrzymanego linku i wpłacisz depozyt 20 zł. Następnie obstaw pierwszy kupon za 20 zł z jedną wybraną walką z karty KSW 113. Po weryfikacji na podany adres email otrzymasz kod do wykorzystania w Canal+.
Poniżej prosta instrukcja krok po kroku, jak odebrać voucher na KSW 113.
Odbierz najtańszy kod PPV na KSW 113 i oglądaj na żywo
Artur Szczepaniak: Niestety Muslim, słabo to widzę
Bohaterowie main eventu KSW 113 spotkali się w programie Oko w Oko, gdzie optykę na to starcie przedstawiali nie tylko oni sami, lecz także inni. Jedną z postaci był Artur Szczepaniak, który w 2023 roku padł ofiarą nokautu z rąk Adriana Bartosińskiego.
Popularny „Król Artur” z Belgii szybko poległ w konfrontacji z „Bartosem”, niemniej spodziewa się, iż Tulshaev wytrzyma trochę dłużej. Nie wróży mu jednak żadnego sukcesu:
– Trzecia runda, skończy się przez TKO na korzyść Adriana. Wydaje mi się, że ciosami w parterze go wykończy. Jak Muslim dobrze pracował nad parterem, może mu coś wyjść. Niestety, Muslim, nie skreślam cię, ale słabo to widzę – powiedział Szczepaniak.
Zarówno Tulshaev, jak i Bartosiński występami na XTB KSW 113 zamknął kolejny intensywny dla siebie rok. Adrian powrócił po przegranej z Mamedem Khalidovem i stoczył wiekopomny rewanż z Grzebykiem. Mistrz pokazał ogromne serce tym bardziej, że większość pojedynku borykał się z poważną kontuzją. Muslim zaś nokautował wspominanego „Double Champa”, a także wcześniej Daniela Skibińskiego.