Salahdine Parnasse jest przereklamowany? Marcin Held: Nie jest tak mocny, jak o nim mówią [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Held pokusił się o odważne stwierdzenia w kontekście swojego najbliższego rywala.
Po zakończeniu gali KSW 112 nikt nie miał wątpliwości, iż poznaliśmy dwóch potencjalnych przeciwników Salahdine’a Parnasse’a. Francuz w ostatnich latach bił się głównie na rodzimej ziemi, ale federacja wprawiła niejednego kibica w osłupienie. Podwójny mistrz przystąpi do kolejnej obrony tytułu na polskiej ziemi.
Niestety przede wszystkim dla radomskiej publiczności, Patryk Kaczmarczyk nie był w stanie przygotować się w pełni na XTB KSW 114. Organizacji nie pozostało nic innego, jak doprowadzić do kolejnej obrony pasa wag lekkiej przez Salahdine’a Parnasse’a, którego czeka bój z Marcinem Heldem.
KSW 113: Transmisja za 20 PLN
Najtańszy dostęp do KSW 113 odbierzesz TUTAJ. Wystarczy, że wypełnisz prosty formularz, otworzysz konto w Fortunie z otrzymanego linku i wpłacisz depozyt 20 zł. Następnie obstaw pierwszy kupon za 20 zł z jedną wybraną walką z karty KSW 113. Po weryfikacji na podany adres email otrzymasz kod do wykorzystania w Canal+.
Poniżej prosta instrukcja krok po kroku, jak odebrać voucher na KSW 113.
Odbierz najtańszy kod PPV na KSW 113 i oglądaj na żywo
Marcin Held: Parnasse nie jest tak mocny, jak o nim mówią
Były zawodnik Bellatora czy UFC gościł w studio Fansportu TV, gdzie już na samym początku przeprowadzający rozmowę Michał Tuszyński przytoczył jego słowa, iż Salahdine Parnasse jest przereklamowany.
– Jest na pewno mocnym zawodnikiem, ale nie tak mocnym, jak wszyscy o nim mówią. Nawet nie chodzi o to, co w mediach o nim mówią. Nawet na treningu słyszę, takie teksty: 'nie, jego to nikt nie pokona, on jest tak dobry, jest tak świetnym stójkowiczem, tak świetnym zapaśnikiem, tak świetnym grapplerem’ – odparł Held.
– Jest solidny, ale tak, jak mówię, jest na pewno przereklamowany… Znaczy, 'na pewno’. Tak mi się wydaje i mam nadzieję, że to pokażę i przywiozę pas do Polski – dodał.
Michał Tuszyński zwrócił uwagę, że mowa wszak o zawodniku, który zdominował dwie kategorie wagowe, pomijając, kiedy ostatni raz bronił pasa w dywizji piórkowej…
– Który przegrał z Danielem Torresem, a drugą walkę z nim wygrał ledwo decyzją – przerwał prowadzącemu Held. – Później Daniel Torres poszedł potem do PFL-a. A w PFL-u jakoś świetnie sobie nie poradził, tam zaczął przegrywać. Więc to już troszeczkę daje do myślenia.
Toruński redaktor zwrócił uwagę na dalszy etap kariery Parnasse’a i na zawodników, których pokonywał. Czy zatem to Polacy byli tak słabi? Marcin zaciął się na kilka sekund.
– Wydaje mi się, że Salahdine jest bardzo mocnym zawodnikiem. Jest bardzo mocnym na nasze polskie podwórko, na KSW. Z tymi zawodnikami, z którymi walczył, to faktycznie wygrywał znacząco. Nawet z Marianem Ziółkowskim można powiedzieć, że wygrał w lepszym stylu ode mnie – on go skończył, ja wygrałem decyzją. Ale wydaje mi się, że jest do pokonania.