Paweł Pawlak wskazał wymarzonego rywala: Kończę kontrakt z KSW, więc spełnieniem marzeń byłby…
przez Jakub Hryniewicz
Paweł Pawlak szczerze wypowiedział się o swojej sytuacji i przyszłości w KSW.
Popularny „Plastinho” po kilkunastomiesięcznej przerwie powrócił do okrągłej klatki, gdzie zmierzył się z Laidem Zerhounim. Francuz, zgodnie z przewidywaniami, zagroził czempionowi wagi średniej na początku pojedynku. Paweł Pawlak jednak szybko zrzucił rdzę, tremę występu przed rodzimą publicznością odsunął w bok i zdominował przeciwnika. W ostateczności poddał go balachą na nogę.
Sprawdź kurs w Superbet
Paweł Pawlak wskazał wymarzonego rywala
Kto będzie następny dla „Plastinho”? Sytuacja w dywizji średniej należy do tych skomplikowanych. W kolejce do Pawła Pawlaka ustawia się tymczasowy czempion, Piotr Kuberski. Nie ma żadnej tajemnicy, że KSW chciało doprowadzić do unifikacji już teraz, na gali w Łodzi. Również jednak tajemnicą nie jest, że management „Qbeara” ma fatalne relacje z szefostwem polskiej organizacji.
W wideo zza kulis gali KSW 113 głos zabrał sam Paweł Pawlak. Mistrz wagi średniej zasugerował, iż dopięcie starcia z Kuberskim wiąże się z problemami kontraktowymi. Gdyby to od „Plastinho” zależało, to zmierzyłby on się z Mamedem Khalidovem… tym bardziej, że sam jest na końcówce obecnej umowy:
– Szczerze mówiąc, nie wiadomo, bo Kuberski… Nie wiadomo, co z tym kontraktem. Słyszałem tutaj w kuluarach, że nie ma kontraktu i tak dalej. Dla mnie spełnieniem marzeń byłaby walka z Mamedem Khalidovem. Chce podobno walczyć. „Kawul” coś tam mówił w wywiadzie. To jest też moja ostatnia walka w KSW. Kończę kontrakt, więc gdybym walczył z Mamedem, to byłoby spełnienie marzeń.