Marcin Wójcik bierze sprawy w swoje ręce! Celuje w Phila De Friesa
przez Jakub Hryniewicz
Niedawny debiutant w kategorii ciężkiej KSW wziął sprawy w swoje ręce. Marcin Wójcik podsumował ostatni pojedynek i zapowiedział w jaką walkę celuje w przyszłym roku.
Popularny „Gigant” na ostatniej w tym roku gali KSW 113 zadebiutował w wadze ciężkiej. Marcin Wójcik co prawda wciąż kręcił się koło pojedynku z Rafałem Haratykiem o pas wagi półciężkiej, ale po dwóch porażkach z „Czołgiem”, z którym też nawiązał koleżeńską relację, póki co nie było mowy o title shocie.
O walki mistrzowskie jednak w MMA chodzi przede wszystkim. Najkrótsza droga prowadziła do tego w królewskiej kategorii wagowej. Pierwszy pojedynek w nowej dywizji Wójcik stoczył przeciwko Augusto Sakaiowi. Były rywal Phila De Friesa i niegdysiejszy zawodnik UFC nie sprostał wyzwaniu. „Gigant” zwyciężył na pełnym dystansie, nie dając sobie zrobić większej krzywdy.
Sprawdź kurs w Superbet
Marcin Wójcik celuje w Phila De Friesa
W mediach społecznościowych zawodnika poznańskiego Ankosu MMA pojawiło się nagranie, w którym Polak dziękował kolejnym osobom za ostatni obóz przygotowawczy. Marcin Wójcik wprowadził delikatne zmiany, jak chociażby odwiedziny innych klubów. To też będzie praktykował w przyszłości, by szykować się na kolejne wyzwania.
– A co do przyszłości, to… chciałbym w przyszłym roku stanąć naprzeciwko De Friesa – powiedział „Gigant”. – Ja wiem, że to jest duże wyzwanie i to dosłownie, ale to jest coś, co pewnie każdy zawodni chciałby zrobić i na to bym się przygotował naprawdę dobrze – dodał.
Marcin Wójcik pokonując byłego pretendenta zadebiutował na bardzo wysokim miejscu w rankingu kategorii ciężkiej. Polak okupuje drugą lokatę – tuż za plecami niedawnego rywala Phila De Friesa, Stefana Vocjaka. KSW od dawna ma niemały ból głowy ze znalezieniem przeciwnika dla brytyjskiego czempiona i można się spodziewać, iż to właśnie „Gigant” spotka się z nim w okrągłej klatce.