Poniedziałek, 10 Sierpnia, 2026

Michael Venom Page otwarcie narzeka na UFC: Coś tu nie gra…

Opublikowane 30 grudnia 2025, 10:32
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Nie widziany w oktagonie od sierpnia Michael „Venom” Page pokusił się o kilka bardzo szczerych słów pod adresem matchmakerów UFC.

Popularny „MVP” przychodził do największej na świecie organizacji MMA jako doświadczony zawodnik, który mógł sporo namieszać w oktagonie. Reprezentant London Shootfighters w debiucie zaprezentował swoją nietuzinkową stójkę pokonując Kevina Hollanda. Po tym jednak przyszła gorzka pigułka w postaci przegranej z Ianem Machado Garrym.

Michael Page odkuł się po tym rozbijając jednookiego Sharę Magomedova. Po wygranej z Rosjaninem na kolejny pojedynek musiał odczekać pół roku i ponownie wygrał przez decyzję – tym razem z Jaredem Cannonierem. Od tamtej pory jednak nic nie słychać o kolejnym występie „Venoma”, choć swego czasu wyzywał go nawet Michał Oleksiejczuk.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

MVP otwarcie narzeka na UFC

Brytyjczyk gościł w podcaście Shxts 'n’ Gigs, gdzie zapytany o kolejny pojedynek zdradził, że UFC będzie chciało skorzystać z jego usług przy okazji londyńskiej gali:

Moja kolejna walka najprawdopodobniej odbędzie się w Londynie, bodajże 21 marca. Jestem dużym nazwiskiem z Wysp, Chcą, abym tam wystąpił, ale wciąż nie mają dla mnie rywala. 'Tak, na pewno wystąpisz w marcu, ale próbujemy znaleźć przeciwnika’ – opowiadał „MVP”.

Anglik nie gryzł się w język i otwarcie narzekał na politykę federacji. Jak wyznał, sam przekazał szefostwu, iż chce występować w kategorii do 170 funtów, choć UFC uparcie dawało mu przeciwników w wyższej dywizji.

Jestem w dwóch kategoriach wagowych. Powiedziałem, że chcę walczyć w półśredniej. Walka z Sharą w kategorii średniej była spontaniczną decyzją, nie robiło mi to różnicy – mówił Page. – Potem powiedziałem: 'dobra, to teraz dajcie mi walkę w półśredniej. 'Nikt nie był dostępny’. Dobra, to dajcie mi kolejne starcie w średniej… Dali mi kolejną walkę w średniej, OK, w porządku, mówię 'dajcie mi teraz kogoś z wagi półśredniej’. Usłyszałem: 'nikt nie jest dostępny’. Jakim cudem nikt nie jest dostępny? Cały czas jednak dostaję takie odpowiedzi.

– W końcu mówię: 'dobra, ten rywal jest dobry’. Nie żartuję, niedawno odbyła się walka, występowało kilku zawodników z wagi półśredniej. Gość wygrał w spektakularnym stylu. Napisałem do matachmakerów: 'To świetna walka na Londyn’. Odpowiedzieli: 'aj, mamy już na niego inne plany’. Ten gość dopiero co wyszedł z klatki, ja czekam na walkę od miesięcy. Dla mnie nie macie żadnych planów, a dla niego już tak? Coś tu nie gra…

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube