Arman Tsarukyan spokorniał? Ormianin otwarcie o rozmowach z UFC
przez Jakub Hryniewicz
Zazwyczaj nie gryzący się w język Arman Tsarukyan zmienił swoje podejście. W najnowszych wywiadach Ormianin wypowiedział się o swojej pozycji w UFC.
Arman Tsarukyan od dawna okupuje pierwszą pozycję w rankingu wagi lekkiej. Gdy jednak otrzymał wreszcie walkę o pas UFC, wycofał się w przeddzień gali z powodu kontuzji. Tym samym mocno podpadł szefostwu organizacji, nie poprawiając później swojej sytuacji odmową rewanżu z Mateuszem Gamrotem.
Ormianin pozostawał aktywny, choć nie w oktagonie. Toczył pojedynki grapplerskie, także na koniec roku, kiedy to zremisował z Sharą Magomedovem. W tak zwanym międzyczasie zmierzył się jeszcze z Danem Hookerem, którego poddał w 2. rundzie.
Sprawdź kurs w Superbet
Arman Tsarukyan o swojej sytuacji w UFC
Po wspomnianym remisie Tsarukyan udzielił kilku wywiadów, w których można było zauważyć zmianę podejścia. Zazwyczaj prezentujący postawę „co to nie ja” Arman spokorniał i nawet mówiąc o rozmowach z matchmakerami UFC nie krytykował decyzji przełożonych:
– Przed starciem z Hookerem usłyszałem, że 'Pimblett będzie walczył o pas przede mną, nawet jeśli wygram przez najpiękniejszy nokaut. I tak to Pimblett będzie walczył pierwszy o pas’ – opowiadał „Ahalkalakets”. – Już wtedy, gdy zdominowałem Dariusha, fani stanęli po mojej stronie i pytali, dlaczego to Pimblett ma walczyć o pas, a nie ja.
Tsarukyan doskonale wie, że wszystko rozchodzi się o kwestię medialności. Dodał przy tym jednak, iż nie ma złych relacji z organizacją, ani samym Daną White’em.
– UFC widzi jednak tę sytuację inaczej. Promują tego zawodnika, który jest dla nich bardziej opłacalny, bo to biznes. Musimy po prostu to zrozumieć i poczekać na swoją szansę. Nie ma żadnych innych ukrytych powodów. Dana White mówił już o tym, że zaprzepaściłem walkę o tytuł i straciłem swoją szansę. Później jednak nie mieliśmy żadnych problemów.
– Dali mi nawet łatwą walkę, łatwą kasę, przedłużyli mój kontrakt. Potem dali mi nawet po walce bonus, gdy poddałem Hookera. To pokazuje, że UFC nadal mnie potrzebuje i nadal mnie chce.