Poniedziałek, 10 Sierpnia, 2026

Kawulski brutalnie szczerze o najtrudniejszym czasie w KSW: Czułem się poniżony

Fot. YouTube
Opublikowane 2 stycznia 2026, 10:26
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Maciej Kawulski w szczerych słowach wypowiedział się o osobistej drodze, którą przeżył tworząc i rozwijając KSW.

Polska organizacja to jedna z dwóch, o których można mówić w kategorii największych graczy MMA w Europie. KSW nad konkurencją w postaci OKTAGON-u przewagę ma jednak znaczącą. Są to lata doświadczenia, upadki i wzloty, po których wyciągnięte zostały wnioski.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Maciej Kawulski o upadku przy rozwoju KSW

Swoją historię, przynajmniej częściowo, goszcząc w Mellinie na kanałach Radia ESKA opowiedział jeden z współwłaścicieli KSW, Maciej Kawluski. Promotor wyznał, że w pewnym momencie zaliczył całkowity upadek finansowy. Dzięki temu jednak wyciągnął garść cennych wniosków:

Ja zbankrutowałem. Mniej więcej w czasie, w którym tworzyłem KSW. Czułem się poniżony – przyznał otwarcie Kawulski. – Ale bardzo szybko zrozumiałem, którzy ludzie są ze mną naprawdę. A gdy wstałem, zyskałem niesłychany wiatr w żagle. Pomyślałem: nic nie jest w stanie mnie zniszczyć.

Były momenty, w których byłem dumny, że tworzę KSW, a następnego dnia wstydziłem się założyć koszulkę KSW i wyjść na ulicę – kontynuował. – Myślałem: 'zaraz ktoś we mnie rzuci jajkiem’. I kiedy z tego się wykaraskasz, odzyskujesz zaufanie ludzi, to czujesz się niezniszczalny. Jeżeli upadłeś i wstałeś to nie boisz się już ryzyka. A bez ryzyka nie ma wielkich gal, nie ma KSW.

Wiele zmieniło się, gdy cały świat przed kilkoma laty stanął na głowie po pewnej chorobie, która nadciągnęła z Chin. To wtedy zmienił się model organizacji, która zaczęła odwiedzać wiele nowych, mniejszych miast.

Szybko zmieniliśmy front. Weszliśmy w małe gale transmitowane w PPV i na koniec dnia podwoiliśmy przychody jako firma. Dla nas pandemia stała się momentem, która, paradoksalnie, nas wzmocniła.

Kawulski potwierdził też w rozmowie z Mellerem, że wraca do pracy na pełnych obrotach przy organizacji gal KSW. Przykład tego widzieliśmy już przy okazji ostatniej gali, choć alegoria z kometą lecącą w ziemię była chyba zbyt ciężka do zrozumienia.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube