Conor McGregor zawalczy w Białym Domu, ale nie z Chandlerem? „Wolałbym zobaczyć go z…”
przez Jakub Hryniewicz
Niewykluczone, że na galę w Białym Domu UFC skorzysta z usług Conora McGregora. Komentator organizacji, Jon Anik, preferowałby jednak inne zestawienie, niż to z Michaelem Chandlerem.
Jak bumerang wraca temat kolejnego występu „The Notoriousa” w oktagonie. Mimo wielu lat braku aktywności Conor McGregor zapewnia, że nie odwiesił rękawic na kołek. W mediach społecznościowych raz za razem sugeruje, że wkrótce dojdzie do jego głośnego powrotu.
O takowym też na godziny przed 2025 rokiem na antenie CBS wspomniał jego bodaj najbardziej prawdopodobny rywal, Michael Chandler:
– Powiem tak, to będzie wielki rok. Krąży plotka, której nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć, ale wydaje się, że spuścimy klasyczne czerwono-biało-niebieskie lanie Conorowi McGregorowi w południowych ogrodach Białego Domu – powiedział „Żelazny Mike”.
Sprawdź kurs w Superbet
Conor McGregor zawalczy w Białym Domu, ale nie z Chandlerem?
Goszcząc w Jaxxon Podcast swoje zdanie w kontekście Irlandczyka wyraził Jon Anik. Komentator gal UFC chciałby zobaczyć w Białym Domu zarówno McGregora, jak i Michaela Chandlera, lecz niekoniecznie naprzeciw siebie.
– Bardzo chciałbym zobaczyć z powrotem Conora McGregora w oktagonie. Michael Chandler zawsze nosi barwy Stanów Zjednoczonych, więc uważam, że zasługuje na miejsce na karcie walk w Białym Domu, ale ta walka nie ma dla mnie znaczenia w kategorii lekkiej – ocenił komentator UFC. – Prawdopodobnie będą walczyć w kategorii półśredniej.
Jon Anik widziałby Irlandczyka w zupełnie innym zestawieniu:
– Wolałbym jednak zobaczyć Conora w starciu z Nate’em Diazem, Mauricio Ruffym… albo może jeszcze kimś innym.
Wspominany Ruffy ma już zaplanowaną walkę z Rafaelem Fizievem. Wespół z McGregorem mógłby stworzyć świetne stójkowe widowisko – zakładając, iż Conor nie zatracił swych umiejętności. Nie ma jednak wątpliwości, iż medialnie lepiej wyglądałoby starcie z Nate’em Diazem, z którym „The Notorious” ma wynik 1-1 w bezpośredniej rywalizacji.