Labryga ma większe szanse z De Friesem, niż Szpilka? „Nie kalkulowałby” [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Zdaniem trenera Mirosława Oknińskiego Artur Szpilka nie miałby żadnych szans w walce z Philem De Friesem. Popularny „Łowca Skór” w starciu z Brytyjczykiem widziałby jednak… Denisa Labrygę.
Phil De Fries debiutując w KSW sięgnął po pas wagi ciężkiej i po dzień dzisiejszy go nie stracił. W czasie tych blisko sześciu lat zanotował aż 13 udanych obron i największa liga MMA w Europie ma niemały ból głowy. Kogo teraz wystawić naprzeciw Anglika?
Na ostatniej w ubiegłym roku gali KSW 113 poważne argumenty dało dwóch zawodników. Marcin Wójcik udanie zadebiutował w nowej dywizji i nie dał sobie zrobić krzywdy w pojedynku z Augusto Sakaiem. Pokonując Brazylijczyka „Gigant” zameldował się na 2. pozycji w rankingu i zdaniem wielu to właśnie on może być kolejnym oponentem De Friesa.
Sprawdź kurs w Superbet
Mirosław Okniński: Szpilka o pas KSW? Nie no…
Drugim z zawodników był Artur Szpilka. Były pięściarz prężnie rozwija karierę w MMA i wyciągnął wnioski z przegranej z Arkadiuszem Wrzoskiem. W Łodzi „Szpila” znokautował Michala Martinka, swojego najbardziej doświadczonego rywala w tej formule. Czech, ku zaskoczeniu wszystkich, nie ruszał po sprowadzenia. Nadto za to uwierzył, że może wytrzymać stójkę z mocno bijącym Szpilką.
Zapytany w studio Fansportu TV o potencjalny title shot dla pięściarza z Wieliczki trener Mirosław Okniński wykluczył szanse powodzenia w konfrontacji z Philem De Friesem. Dość zaskakująco jednak jako tego, który mógłby napytać biedy Anglikowi, „Łowca Skór” wskazał Denisa Labrygę.
– Nie no, Szpilka zostałby od razu obalony. Lepszym rozwiązaniem byłby Labryga – powiedział zaskakująco trener Okniński. – Jest ciężki i moim zdaniem by nie kalkulował. Poszedłby na wymiany i może ubiłby De Friesa.
Mirosław Okniński rozwinął też kwestię tego, jak pojedynek Labryga vs. De Fries mógłby wyglądać. Głogowianin nie ukrywa sportowych ambicji, które sięgają mistrzostwa wagi ciężkiej UFC. O ile mówił, iż wolałby ominąć KSW to niewykluczone, że możliwość detronizacji dominatora królewskiej kategorii wagowej okaże się na tyle kusząca, że Denis Labryga zrewiduje swoje plany.