Paddy Pimblett przewiduje przyszłość w UFC: Wakat, promocja, superfight
przez Jakub Hryniewicz
Jeszcze o pas tymczasowy nie zawalczył, a już przewiduje plany na przyszłość Paddy Pimblett.
Anglik już niebawem stanie do walki z Justinem Gaethje na UFC 324. W stawce main eventu pierwszego wydarzenia w nowym roku będzie tymczasowy pas mistrzowski w kategorii lekkiej. Obaj panowie liczyli na starcie z pełnoprawnym championem, jednak Ilia Topuria z powodów rodzinnych zmuszony był odpuścić starty w pierwszych miesiącach 2026 roku.
Sprawdź kurs w Superbet
Paddy Pimblett przewiduje przyszłość na tronie UFC
Walka o tytuł interim zwykle zwiastuje starcie unifikujące pasy, choć historia pokazała, że takowe nie zawsze musi mieć miejsce. Póki co nie wiadomo ile czasu Topuria spędzi na salach sądowych, gdzie toczył się będzie rozwód z obecną żoną.
Na kanale YouTube Toma Aspinalla Paddy Pimblett wysnuł przypuszczenie, iż „El Matador” może na wiele miesięcy rozstać się z oktagonem. Jeśli tak będzie, to liczy, że Gruzin z hiszpańskim paszportem nie będzie przetrzymywał mistrzowskiego tytułu w nieskończoność:
– Ludzie mówią, że Ilia nie wróci przez co najmniej rok. Słyszałem też głosy, że sprawa może być naprawdę paskudna i jego przerwa wydłuży się do dwóch lat. Jeśli faktycznie tak by miało być, to wolałbym, żeby zawakował pas i nie wstrzymywał dywizji – powiedział Paddy „The Baddy”.
Pimblett przewiduje też, co może się stać w najbliższych miesiącach. Anglik zaczął bowiem snuć plany na to, co może nadejść w przypadku zwycięstwa z Justinem Gaethje. Zawodnik z Liverpoolu widzi w nich potencjalny superfight z Alexandrem Volkanovskim:
– Myślę tak: jak „Volk” wygra swoją walkę [z Diego Lopesem na UFC 325 – przyp. red.], a mnie promują na niekwestionowanego czempiona, to będzie widział w tym idealną okazję, by sięgnąć po status podwójnego mistrza – powiedział Pimblett, którego jednak taka wizja, mówiąc kolokwialnie, nie jara. – Nie chciałbym bić się z „Volkiem”. Na serio gościa lubię.