Marcin Naruszczka o pozycji KSW: Przez lata było napompowanym balonem [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Naruszczka, który w ten weekend ponownie zawalczy na gali PRIME MMA, wypowiedział mocne słowa pod adresem KSW.
42-letni Naruszczka przed kilkunastoma miesiącami dość zaskakująco powrócił do akcji po trzyletniej przerwie. Przegrał wówczas z Cezarym Oleksiejczukiem, który niebawem wylądował w UFC. Pan Marcin zaś pomagał Pawłowi Jóźwiakowi zarówno w przygotowaniach do pojedynków, jak i dogadując niektóre starcia – jak feralny Trójkąt Bermudzki z udziałem Siwego, Miklasza oraz Parobca.
W najbliższy weekend Naruszczka raz jeszcze wstąpi do klatki. Podczas Prime Show MMA 15 wraz z Jóźwiakiem zmierzą się z ósemką rywali, nazwanych „barbarzyńcami” – cokolwiek to znaczy.
Oglądaj Prime Show MMA 15 za jedyne 20 PLN
Galę możecie oglądać wyłącznie dzięki subskrypcji u wspominanego dostawcy. Jednorazowy dostęp kosztuje 59 zł, a w miesięcznej subskrypcji cena spada do 39 zł. My jednak mamy dla was sposób, jak możecie obejrzeć Prime Show MMA 15 za jedyne 20 zł! Wystarczy, że zastosujecie się do poniższej instrukcji.
Odbierz najtańszy kod PPV na Prime Show MMA 15 i oglądaj na żywo
Marcin Naruszczka o pozycji KSW
Mający blisko 40 zawodowych walk w MMA Marcin Naruszczka to prawdziwy obieżyświat. Mierzył się w przeszłości na galach KSW, FEN-u, Babilon MMA, czy OKTAGON-u. W rozmowie z Michałem Tuszyńskim dla Fansportu TV porównał niemające najlepszych relacji największe firmy z Polsk oraz Czech:
– KSW było przez wiele lat napompowanym balonem. Nie ukrywajmy tego. To był balon pompowany, gdzie za przeproszeniem trzeba było włodarzom i matchmakerom w d…pe wchodzić, żeby się pokazać. A tu wchodzi czeski OKTAGON, w którym miałem okazję startować, stoczyłem cztery pojedynki, perfekcyjna gala, super się ogląda, super widowisko. Tam nie chodzi o to, żeby właścicielom w d…pe wchodzić, byli tam zawodnicy którzy się kłócili z włodarzami, odchodzili, za chwilę wracali bo robili dobre walki – powiedział Naruszczka.
– Natomiast w KSW jakby się zawodnik pokłócił z włodarzem to niezależnie od tego jakim za…bistym zawodnikiem by nie był to myślę, że nie miałby powrotu. Co zabijało w pewnym sensie też sport. Też miałem okres dawno temu, że walczyłem w KSW i wiem, że oni blokowali niektórych zawodników. Zresztą teraz też, nie będę mówił których, ale są blokowani. Są w tym KSW, pobiliby się gdzieś indziej. Nie mogą, bo są kontrakty. A tu jak wchodzi teraz ten czeski temacik to będzie bardzo superancko, a czy uda się…
Naruszczka odniósł się też do kwestii extra fightu na gali KSW, mylnie nazywając go freak fightem, wszak organizatorzy sami zaznaczali, iż jest to właśnie starcie dodatkowe.
– Wracając do tematu freaków w KSW, wiesz tonący brzytwy się chwyta. Wiem, że ta sprzedaż [i oglądalność] jakoś tak nie wychodziła, ale jak najbardziej fajnie by było, jakby jednak te KSW trzymało się. Bo byłby i OKTAGON, i KSW, i… no nie ukrywajmy też, polskie MMA jest bardzo silne. Jak nasi zawodnicy jeżdżą na zagraniczne gale to robią dobre wyniki – dodał pan Marcin.