Jacek Murański wraca do kampanii prezydenckiej: Nikomu nie chciałem pomagać politycznie [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Jacek Murański w wywiadzie dla Fansportu TV nawiązał do kampanii prezydenckiej, w której został poruszony przez Donalda Tuska.
Jak „nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji”, tak i nikt nie spodziewał się, że w grę o najwyższy urząd w państwie polskim wykorzystana zostanie osoba Jacka Murańskiego. „Postać znana”, jak przedstawił go powołując się na jego wypowiedzi premier Donald Tusk, głosiła o dokumentach, które uderzają w Karola Nawrockiego.
Wiele miesięcy po kampanii prezydenckiej freak fighter odniósł się do tego w jednym z wywiadów.
Oglądaj Prime Show MMA 15 za jedyne 20 PLN
Galę możecie oglądać wyłącznie dzięki subskrypcji u wspominanego dostawcy. Jednorazowy dostęp kosztuje 59 zł, a w miesięcznej subskrypcji cena spada do 39 zł. My jednak mamy dla was sposób, jak możecie obejrzeć Prime Show MMA 15 za jedyne 20 zł! Wystarczy, że zastosujecie się do poniższej instrukcji.
Odbierz najtańszy kod PPV na Prime Show MMA 15 i oglądaj na żywo
Jacek Murański: Nikomu nie chciałem pomagać politycznie
Popularny „Stary Muran” wrócił pamięcią do kampanii prezydenckiej podczas wywiadu z Michałem Tuszyńskim z redakcji Fansportu TV. Był to jeden z nielicznych wywiadów tej dwójki. Pan Jacek już na samym przyznał, że miał w pamięci rozmowy toruńskiego redaktora z „Wielkim Bu”, który mógł być zamieszany w śmierć Mateusza Murańskiego.
– Mam wiedzę operacyjną, że jedna z osób, która jest z Wielkim Bu w bliskiej komitywie, mogła przyczynić się do otrucia mojego dzieciaka, z uwagi na zaufanie, którym go traktował i z uwagi na to, że oni traktowali go jako zagrożenie – powiedział pan Murański. – Widzę, że więcej wie również pan premier Donald Tusk.
Stary „Muran” zapewnił też, iż nie miał zamiaru opowiadać się za żadną ze stron w kontekście politycznym. Od początku dążył wyłącznie do dojścia do prawdy o swoim dziecku:
– Ja nikomu nie chciałem pomagać politycznie. Ten słynny materiał został nagrany przed pierwszą turą. Te moje wyjaśnienia nie miały kontekstu politycznego. Mój dzieciak znalazł się w złym miejscu i złym czasie – mówił Murański. – Nie mogłem poprzeć [Karola Nawrockiego] ze względów na wiedzę, którą zdobyłem, drążąc temat okoliczności śmierci mojego syna. Oczywiście nie łączę tych postaci, te postaci łączy „Wielki Bu”.
– Pan premier powołał się również na moje wyjaśnienia u pana Rymanowskiego, ale kierowany jeszcze ówczesną wiedzą operacyjną. Rozumiem po jego orędziu noworocznym, że ta wiedza przechodzi już w wiedzę procesową – dodał.