Sean Strickland obrazowo o Robercie Whittakerze: Jest jak laska z dużym przebiegiem
przez Jakub Hryniewicz
Sean Strickland niespecjalnie wypatruje potencjalnej walki z Robertem Whittakerem. Amerykanin dość nietypowo porównał Australijczyka do… „łatwej damy z imprezy”.
Złotousty 34-latek zakończył zawieszenie, które spowodowane było jego wybuchem na jednej z mniejszych gal MMA. Tam rywal zawodnika, którego cornermanem był Strickland wykonał w jego kierunku obsceniczne gesty. Sean wszedł do klatki, a następnie agresywnie wystartował w kierunku jegomościa.
Sprawdź kurs w Superbet
Sean Strickland obrazowo o Robercie Whittakerze
W kolejnej walce były mistrz wagi średniej zmierzy się z czołowym pretendentem z rankingu – Anthonym Hernandezem. To jedno z nielicznych nazwisk z drabinki, z którymi „Tarzan” się jeszcze nie mierzył. Innym takowym jest Robert Whittaker, również były czempion UFC.
Ten pojedynek jednak Amerykanina nie elektryzuje, o czym powiedział w najnowszym wywiadzie:
– Walka z nim nie jest czymś, co mnie ekscytuje – zaczął Strickland w rozmowie z Jonem-Bernardem Kairouzem, przechodząc zaraz do dość barwnego porównania. – On jest jak ta jedna laska na imprezie, którą każdy już je…ał, a ty po prostu… Może jak już będzie 3 nad ranem i nikogo nie będzie, to może spróbuję. Body count [liczba partnerów] Whittakera jest zbyt wysoka
– Chcę walczyć z kimś, z kim walka wywoła u mnie ciary. „Fluffy” [Anthony Hernandez] jest taką walką. Patrzę i myślę: 'tak jest, k…wa, dajcie mi coś nowego, coś zupełnie innego’ – dodał Sean Strickland.
Niewątpliwie zwycięzca walki wieczoru gali, która 21 lutego odbędzie się w Las Vegas, ustawi się w kolejce do mistrza UFC. Pierwszeństwo do Khamzata Chimaeva zdaje się mieć Nassourdine Imavov, a wygrany Strickland vs. Hernandez powinien być następny.