PRIME 15: Jaś Kapela rozbił Papjeża! Nieudany debiut Twitterowicza [VIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Zakończył się właśnie pojedynek z polityką w tle. Czy „Papjeż Polak” zdołał odnieść premierową wygraną?
Niemałą burzę jakiś czas temu na platformie X (dawniej Twitter) wywołało zdjęcie ukazujące wszystkim „Papjeża Polaka”. Użytkownik ten, kryjąc się za swym pseudonimem, narobił sobie sporo przeciwników. Przede wszystkim propagował treści konserwatywne i nie ukrywał, którą stronę sceny politycznej popiera. To też zresztą doprowadziło do zarzutów o hipokryzję, gdy na jaw wyszedł jego związek.
Prime Show MMA powiedziało „sprawdzam” i zakontraktowało Mikołaja Spólnego. Pierwszy rywal? Doświadczony freak, ale przede wszystkim człowiek o skrajnie odmiennych poglądach. Jaś Kapela wydawał się być naturalnym przeciwnikiem dla „Papjeża”, a przy okazji ich konfrontacji ochrona miała pełne ręce roboty. Jak debiutant poradził sobie na tle Kapeli?
PRIME 15: Kapela vs. Papjeż – kto wygrał? Relacja
Runda 1.: Kapela wskoczył natychmiast z uderzeniem. Papjeż polował na obalenie, które omal nie zostało skontrowane. Spólny nie ugiął się pod presją, napierał i wykorzystywał przewagę kilogramów. Papjeż Polak przeważył, obalił Kapelę… ale Jaś Kapela założył trójkąt! Ładował łokcie, dociskał nogi. Przeciwnik próbował się uwolnić uderzeniami. Kapela wreszcie odpuścił nie mając już zupełnie sił. Próbował wejścia w pozycję boczną, Papjeż szukał gilotyny, ale Kapela wszedł w dosiad.
Runda 2.: Papjeż szybko próbował przenieść walkę do klinczu na siatce, dociskał Kapelę ładując uderzenia. Jasiu jednak dobrze się bronił i bynajmniej nie stopował ataków. Papjeż Polak uparł się na obalenie, ale skończył broniąc się w pozycji bocznej. Kapela bił z góry, wszedł w dosiad na 90 sekund przed końcem i bił z góry Papjeża. Ten jednak zdołał go z siebie zrzucić. Spólny przeszedł do kontrofensywy, mocne prawe sierpowe i udane obalenie. Dosiad Papjeża, szły kolejne ciosy na głowę Kapeli do końca rundy.
Runda 3.: Obaj zawodnicy wycieńczeni. Papjeż padł po prostym Kapeli – a przynajmniej tak to wyglądało! Jaś doskoczył do rywala i wskoczył do dosiadu. Bił z góry czymkolwiek, co miał w arsenale. Papjeż Polak nie miał pojęcia jak się bronić. Zawodnicy byli totalnie wykończeni, ale doświadczenie wzięło górę – Jaś Kapela nie dawał chwili wytchnienia i ładował, co fabryka dała. Spólny wytrzymał do końca walki.
Wynik: Jaś Kapela wygrał decyzją sędziów!