Wtorek, 17 Lutego, 2026

Mateusz Gamrot dostał wiadomość od potencjalnego rywala: Napisałem mu, że nie ma tematu

Fot. YouTube
Opublikowane 13 stycznia 2026, 12:57
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Rywal, o którego ostatnimi czasy mocno zabiegał Mateusz Gamrot, przekazał do wiadomości publicznej, iż nie ma szans na ich zestawienie. Taką samą informację zresztą otrzymał od niego sam Polak.

Po minionym roku popularny „Gamer” może mieć mieszane odczucia. Były podwójny mistrz KSW długo czekał na kolejny pojedynek, a w tak zwanym międzyczasie robił, co mógł, by otrzymać jak najgłośniejsze nazwisko. Niestety jednak starcie z Justinem Gaethje przeszło mu koło nosa, a Arman Tsarukyan nie zgodził się na rewanż.

Wreszcie Gamrot wszedł do oktagonu i zdemolował Ludovita Kleina. Choć mogło się wydawać, że po tym dostanie bardziej medialnego oponenta, to Mateusz był szykowany do walki wieczoru z kolejną wschodzącą gwiazdą. Los jednak spłatał figla i za pięć dwunasta bez przeciwnika znalazł się Charles Oliveira, do którego Polak wyszedł. Przegrał jednak już w drugiej odsłonie.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Potencjalny rywal wyklucza walkę z Gamrotem

„Gamer” głowy w piasek nie schował, choć zapowiedział standardową dla siebie przerwę od walk. Błyskawicznie jednak zareagował, gdy czołowy półśredni UFC Sean Brady obwieścił, iż kusi go migracja do dywizji lekkiej.

Bardzo mocny zawodnik, numer siedem w półśredniej, czyli w kategorii wyżej. On mówił, że chciałby zejść do kategorii, ja gdzieś byłem wymieniany w jego oczekiwaniach. Dla mnie świetnie stylistyczne starcie. Mały, bardzo silny tur, grappler, plus duże nazwisko w Stanach Zjednoczonych – mówił Polak w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Niestety jednak, Gamrot musi obejść się smakiem. Sean Brady w swoim podcaście poinformował, iż przeszedł wnikliwe badania sprawdzające, czy będzie w stanie zrzucić dodatkowe kilogramy, by zmieścić się w limicie do 155. funtów.

– Nie byłem w stanie zejść niżej niż do 190 funtów. Byłem bardzo szczupły podczas badania DEXA. Miałem około 7% tkanki tłuszczowej – mówił Amerykanin. – Rozmawiałem z chłopakami z UFC Performance Institute. Powiedzieli mi: 'słuchaj, musiałbyś prawie odciąć sobie kończynę, żeby to zrobić’.

Tym samym Sean Brady na sto procent pozostanie w kategorii półśredniej. Ostatni rywal Michaela Moralesa zdradził jednak, że nie umknęło mu wyzwanie rzucone przez Mateusza Gamrota. O ile nie reagował na nie publicznie, o tyle odezwał się do Polaka „po prywacie”:

– Napisałem do niego prywatną wiadomość, bo widziałem, że podał coś dalej na Twitterze. Napisałem mu: 'hej, brachu, nie ma tematu. Chyba, że przechodzisz do 170 funtów’ – ujawnił Sean. – Ale tak, zachował się naprawdę w porządku – dodał.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube