Środa, 18 Lutego, 2026

Tomasz Sarara uderza w Denisa Labrygę po kolejnej konfrontacji: Stop making stupid people famous

Opublikowane 13 stycznia 2026, 13:28
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Tak na programie CAGE, jak i później na wywiadach, Tomasz Sarara nie gryzł się w język, gdy był pytany o Denisa Labrygę.

Powiedzieć, że panowie nie mają ze sobą najlepszych relacji, to nic nie powiedzieć. Krakowski kickbokser wyśmiewał swego czasu ambicje głogowianina, który mówił o marzeniu, jakim jest walka w UFC. Denis Labryga spotkał się z Sararą w turnieju o milion w czystym złocie i odniósł wygraną – choć dość kontrowersyjną. W oczach niektórych to pan Tomasz powinien zwyciężyć.

Krakowianin wprost mówi o tym, że nie przepada z „Głogowskim Niedźwiedziem”. Ten skonfrontował się z nim na wczorajszym programie z cyklu CAGE, gdzie doszło do kolejnych płomiennych wymian – także z wykorzystaniem wulgaryzmów.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Tomasz Sarara o Denisie Labrydze: Ciężko darzyć go sympatią

Na wspomnianym panelu zawodnik WCA ponownie wykłócał się z każdym. Była dyskusja z Jayem Silvą, z „Don Diego” oraz klubowym kolegą – Alberto Simao. Wszystko jednak zaczęło się właśnie od wymiany zdań z Tomaszem Sararą.

Hubert Mściwujewski z kanału MMA – BNB w późniejszej rozmowie z tym ostatnim podzielił się obserwacją, iż krakowianin przy każdej kolejnej konfrontacji wydaje się prezentować coraz mniejszą sympatię do Denisa Labrygi.

– No bo swoim zachowaniem mnie do tego, tak naprawdę, przekonuje – nie owijał w bawełnę Sarara. – Bo nawet, jakbym chciał uwierzyć, że to jest normalny gość, to po tego typu zachowaniach, gdzie wrzeszczy, krzyczy, ma pretensje do całego świata, to ciężko go darzyć sympatią.

Nie lubię takich gburów, nie? – kontynuował w dalszej części wywiadu Sarara. – Nie lubię gburów… Właściwie, ja uważam, że Denis dużo lepiej by na tym wszystkim wyszedł, gdyby od samego początku wykazał dużo więcej pokory.

Pokora jest cechą mistrzów, jeśli on chce się nazywać czempionem, to pokora jest cechą mistrzów i dużo więcej by ugrał, dużo więcej by zyskał, gdyby powiedział: 'słuchajcie, to nie ja ten turniej sędziowałem, nie miejcie do mnie pretensji. Ja wykonałem swoje zadanie’ – dodał pan Tomasz. – Myślę, że sama narracja by jemu dała dużo więcej.

Prowadzący poprosił jeszcze o podsumowanie performensu głogowianina na programie.

’Stop making stupid people famous’, powiedziałem to dzisiaj – odparł Sarara. – Umówmy się, to, że ktoś głośniej krzyczy nie znaczy, że ma rację. On chciał dziś wszystkich zakrzyczeć i udowodnić, że w ten sposób przekona do swojej racji. Dla mnie taka postawa… Dla mnie to równia pochyła w dół. Za żadne pieniądze nie dałbym się w coś takiego ubrać.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube