Środa, 18 Lutego, 2026

Denis Labryga liczy na walkę z Don Diego. Obraża mistrza GROMDY: Typowy żulik

Opublikowane 14 stycznia 2026, 12:13
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Mianujący się „Final Bossem” Denis Labryga wskazał Mateusza „Don Diego” Kubiszyna jako wymarzonego przeciwnika na galę FAME 30.

Głogowianin ma wielkie sportowe ambicje. Na jego celowniku bowiem jest mistrzostwo wagi ciężkiej UFC. Mimo tego nie porzuca występów w świecie freak fightów, a w ostatnich zgarnął milion w sztabkach złota. Do akcji powróci już niebawem – na jubileuszowej gali FAME 30.

Tam, jak zapowiedział wraz z organizacją, zmierzy się ze zwycięzcą S-Class Tournament, do którego dojdzie już na najbliższej gali. W stawce są także byli rywale „Głogowskiego Niedźwiedzia”, jak Jay Silva, Mateusz „Don Diego” Kubiszyn, czy Tomasz Sarara.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Denis Labryga uderza w Don Diego

Po programie CAGE, na który głogowianin stawił się mocno spóźniony, Hubert Mściwujewski z kanału MMA-BNB przeprowadził z nim wywiad. Pod koniec padło pytanie o to, z kim „Final Boss” chciałby zmierzyć się w kolejnej walce:

Ja to bym w ogóle tego „Kazika” rozp…dolił, nie? – odpowiedział Denis Labryga.

Prowadzący, jak prawdopodobnie każdy słuchający wywiadu nie zrozumiał, do kogo pije głogowianin. Doprecyzował zatem, czy mowa o bohaterze niedawnej gali PRIME 15, „Kaziku Klimacie Kartelu”. Odpowiedź jednak był zupełnie inna:

Nie! Ku…wa, „Kazik”, tutaj ten spod Żabki. Ten co ma takiego wąsa. W kolorowej bluzie dzisiaj przyszedł. Typowy „Kazik żulik” – obraził Mateusza „Don Diego” Kubiszyna Labryga, gdyż to o mistrzu GROMDY mowa.

Mściwujewski przypomniał jednak słowa „Don Diego”, który podkreśla, iż nie chce walczyć z Denisem, Zaakceptował przegraną i idzie dalej… ale Labryga widzi to inaczej:

Boi się, he he he – powiedział „Final Boss”. – Też byś się bał. Znaczy ja się siebie boje, dlatego wiem o co mu chodzi. No, rozumiem go w sumie…

Mateusz Kubiszyn często ostatnio podkreśla, iż nie potrzebuje w swym życiu rewanżu z głogowianinem. Ich pojedynek zakończył się kontrowersyjną decyzją techniczną po nieintencjonalnym faulu Labrygi. „Don Diego” mówił też wprost, iż jeśli zwycięży w S-Class Tournament, to preferowałby starcie z Roberto Soldiciem.

Cała rozmowa dostępna poniżej.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube