Środa, 18 Lutego, 2026

Artur Ostaszewski o walce Różala i Macieju Kawulskim: Ma gen wyjścia poza schemat [VIDEO]

Opublikowane 15 stycznia 2026, 09:18
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Artur Ostaszewski goszcząc w studio Fansportu TV przyznał, że walka Marcina Różalskiego na ostatniej gali KSW jest tylko i wyłącznie zasługą Macieja Kawulskiego. Zdaniem menedżera, pojedynek ten wywołał też o wiele większe emocje od innego, dodatkowego starcia.

Największa polska organizacja MMA jest już na ostatniej prostej do XTB KSW 114. Wydarzenie, które już w tę sobotę odbędzie się w Radomiu, rozpocznie 2026 rok, który zapowiada się niezwykle ciekawie. Już na start otrzymamy walkę o pas wagi lekkiej, Salahdine Parnasse vs. Marcin Held. W rozpisce nie brakuje też pojedynku w wadze ciężkiej – Szymon Bajor zmierzy się z Arkadiuszem Wrzoskiem.

A skoro o byłych kickbokserach mowa, warto wrócić pamięcią do ostatniej gali. Na KSW 113 oglądaliśmy bowiem powrót po wielu latach Marcina Różalskiego, co było w pełni zasługą – niejako również powracającego do czynnej roli – Macieja Kawulskiego.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Artur Ostaszewski o walce Różala i Macieju Kawulskim

Łódzka gala, która zakończyła miniony rok dla KSW otrzymała dwa bonusy. Jednym z nich był freak extra fight pomiędzy „AJ-em” i Piotrem Liskiem. Drugim zaś był występ wspominanego Marcina Różalskiego. Ta walka była dodana spontanicznie, celem wspomożenia zbiórki „Różala”.

Główną rolę odegrał w tym Maciej Kawulski, z którym to kontaktował się przyjaciel i menedżer weterana KSW, Artur Ostaszewski. Szef grupy Shocker MMA gościł w studio Fansportu TV, gdzie zaznaczył, iż powrót „Kawula” do czynnego udziału przy galach organizacji będzie, a w zasadzie już jest, in plus.

Ten „gen wyjścia poza schemat” i myślenia emocjami, który na pewno zawsze miał Maciek. Także z racji swojej wrażliwości, pewnie takiej artystycznej – powiedział Ostaszewski. – Umówmy się, bez Maćka nawet tej walki „Różala” by nie było – dodał szczerze.

Zdaniem pana Artura występ Różalskiego odbił się zdecydowanie szerszym echem i wywołał więcej emocji, aniżeli starcie byłych zawodników FAME:

Mam wrażenie, że walka „Różala” zrobiła dużo większe „boom”, wywołała więcej zamieszania i więcej się o tej gali mówiło niż o walce freakowej, która również się na niej odbyła – powiedział Ostaszewski, myląc się jak znaczna większość. KSW podkreślało wszak, iż „AJ” vs. Lisek to extra, a nie freak fight.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube