Dawid Załęcki reaguje na wywiad Denisa: Widać, że mówił prawdę [VIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Dawid Załęcki skomentował ostatni głośny wywiad swojego syna, Denisa Załęckiego.
Relacja obu panów od lat była burzliwa. „Crazy” wszedł do świata freak fightów właśnie przez „Bad Boya”, konfrontując się z jego medialnym przeciwnikiem, Alanem Kwiecińskim. Później bywało różnie. Obecnie utrzymuje się stan rzeczy sprzed kilku miesięcy – panowie nie mają ze sobą kontaktu. Niewykluczone, że dużo zmieni się po wypowiedziach Denisa, który niedawno udzielił kolejnego wywiadu-rzeki.
FAME 29: Oglądaj za jedyne 2 PLN
Gdzie oglądać galę FAME 29? Wydarzenie w pełni dostępne będzie w systemie PPV. Cena za dostęp zaczyna się od 49,99 PLN. Dla naszych czytelników została przygotowana specjalna akcja promocyjna, w ramach której możecie zgarnąć kod PPV za jedyne 2 PLN.
Wystarczy, że zastosujecie się do poniższej instrukcji krok po kroku.
Odbierz kod PPV na FAME MMA 29 za jedyne 2 PLN
Dawid Załęcki reaguje na wywiad Denisa: Widać ewidentnie, że mówił prawdę
Rozmowa „Bad Boya” z Mateuszem Kaniowskim trwała blisko dwie godziny, a panowie poruszyli multum tematów. Denis szczerze wypowiedział się, co sądzi o walce ojca z Bartoszem Szachtą i jednoznacznie opowiedział się po stronie „Crazy’ego”.
Rozmowę przed kamerą Fansportu TV skomentował z kolei pan Dawid:
– Może dostał po d…pie od Internautów, że ostatnio starego zhejtował, to teraz się lepiej wypowiada – powiedział przekornie „Crazy”. Kacper Mi dodał, że ze strony Denisa było widać, że spokorniał w kwestii sporu z ojcem. – Nie wiem, nie wiem, nie gadałem z nim, więc nie wiem. To, co widziałem, to tak to się wydaje, ale ciężko mi to ocenić.
Dawid Załęcki przyznał też, że oglądał cały wywiad z Mateuszem Kaniowskim.
– Mówiłem tam komuś… Z Kaniowskim chyba rozmawiałem, że widziałem wywiad i mówiłem: ludzie i tak nie uwierzą mu, że to jest prawda. Ci, którzy go nie lubią. Ciężko będzie mu się przebić teraz, choć ludzie, którzy potrafią analizować zobaczą, jak wypadł w tym wywiadzie.
Ojciec Denisa zaznaczył, że po synu było widać kipiące emocje, czy i coś, czego nie da się ukryć:
– Jechał ciągiem, jechał emocjonalnie, bez zająknięcia się. Mówię tutaj o tych kwestiach emocjonalnych, związanych z Bartkiem, z tym wszystkim. Tam ewidentnie widać, że mówił prawdę, że jest to dla niego ciężkie, bolesne i przeżywa to. Widać to przez to, jak to wyraża.
– Jak ktoś Denisa zna i wie, jak go przeczytać, to to wszystko widać. Kiedy ściemnia, a kiedy mówi prawdę i jedzie ciągiem. Bo nie da się mówić prawdy w takim sposób, w jaki on się wypowiadał. Tam były emocje, była ciągłość, wszystko, od 'a’ do 'jot’ było poruszone. Takiego czegoś się nie wymyśla na poczekaniu.
Załęcki dodał też, że był zaskoczony tak długim i tak szczerym wystąpieniem swego syna. Nazwał go też prześmiewczo, choć bez wielkiej uszczypliwości, „e-rozkminiaczem”.