Rysiewski dementuje i wyklucza możliwość angażu Soldatkina: Mogę jedynie przeprosić, że…
przez Jakub Hryniewicz
Wojsław Rysiewski kilka dni po KSW 114 wycofał się z zapowiedzi o kolejnym rywalu Arkadiusza Wrzoska.
Warszawski kickbokser na gali KSW 114 w Radomiu powrócił po nieudanej próbie sięgnięcia po pas wagi ciężkiej zmierzył się z jednym z najbardziej doświadczonych polskich ciężkich – Szymonem Bajorem. Wrzosek znokautował rzeszowianina w drugiej rundzie. Szykował wysokie kopnięcie, ale schodzącego po nogi rywala trafił kolanem. Impet był na tyle duży, że Bajor runął jak długi.
Po tym zaś miał szepnąć na ucho Wojsławowi Rysiewskiemu nazwisko kolejnego rywala w KSW. Dyrektor sportowy organizacji ujawnił później w rozmowie z Arturem Mazurem, iż rozchodzi się o Alexandra Soldatkina. Rosjanin, często walczący pod flagą Niemiec, był finałowym rywalem przyjaciela i sparingpartnera Arka, Marka Samociuka, w finale Grand Prix RIZIN.
Sprawdź kurs w Superbet
Wojsław Rysiewski: Mogę już to zdementować
Kibice błyskawicznie podchwycili temat, jak zresztą zwykle, gdy mowa o zawodnikach z Rosji w KSW. Reprezentantów walczących pod flagą tego kraju w polskiej organizacji bowiem nie oglądamy od czasu wywołania wojny przez Wladimira Putina.
Bartłomiej Stachura z portalu Lowking celnie zauważył, iż Soldatkin występuje co prawda jako Niemiec, co miało miejsce w Dana White’s Contender Series, lecz gdy tylko może – przy jego nazwisku widnieje też flaga Rosji. W tymże kraju wszak się urodził, a także był żołnierzem.
Medialny szum dotarł też do samego Wojsława Rysiewskiego, który odpowiadając na pytania widzów wykluczył możliwość zakontraktowania Alexandra Soldatkina:
– Mogę już to pewnie zdementować czy tam 'wycofać się z tego’. Nawet nie, że poniosło, tylko w sytuacji tuż po gali totalnie jakoś zapomniałem o tym dość istotnym fakcie, że etnicznie jest na pewno Rosjaninem. Ja go miałem jakoś zapisanego w głowie jako Niemca. Natomiast faktycznie na tych turniejach, nawet w RIZIN, występował jako Rosjanin. To wydaje się dyskwalifikować możliwość jego występu w Polsce – powiedział Rysiewski w Kanale Sportowym.
– Pozostaniemy w tej kwestii konsekwentni. Konsekwentnie mogę jedynie przeprosić, że zabrakło mi jakiejś tam czujności na gorąco – dodał dyrektor sportowy KSW.