Szpilka może pomarzyć o hitowej walce w KSW? Trener stawia weto
przez Jakub Hryniewicz
Artur Szpilka zameldował się w rankingu wagi ciężkiej i wypatruje kolejny wyzwań. Trener jednak definitywnie blokuje mu jeden z pojedynków.
Popularny „Szpila” zameldował się w drabince wagi ciężkiej po tym, jak w drugiej rundzie uderzeniami skończył Michala Martinka. Czech był największym z dotychczasowych wyzwań byłego pięściarza w okrągłej klatce. Doświadczenie górowało po pierwszej odsłonie, ale po przerwie to Polak był górą.
Tym samym Artur Szpilka wszedł do rankingu, w którym zajmuje siódmą pozycję. Przed byłym pretendentem do tytułu WBC są już same tuzy królewskiej kategorii wagowej, na czele z Philem De Friesem, czy Arkadiuszem Wrzoskiem. O ile ten pierwszy jest mistrzem, a sięgnięcie po pas byłoby ukoronowaniem kariery „Szpili”, o tyle reprezentant WCA marzy o rewanżu z fanatykiem Legii Warszawa.
Sprawdź kurs w Superbet
Arbi Shamaev wyklucza hitową walkę Szpilki
Tuż po swojej wygranej na KSW 113 Artur Szpilka przejął mikrofon i upomniał się o kolejną potyczkę z Wrzoskiem. Ten przed kilkoma dniami pokonał Szymona Bajora i umocnił się w czubie rankingu. Walka ze „Szpilą” nie jest mu do niczego potrzebna – wygrał w kilkanaście sekund, a Artur nie ma na tyle mocnej pozycji, by kolejne zwycięstwo z nim przybliżyło Arka do kolejnego title shota.
Fanem rewanżu nie jest też Arbi Shamaev, główny trener Szpilki. W rozmowie z InTheCagePL szkoleniowiec WCA wykluczył możliwość kolejnego starcia z warszawiakiem:
– Ja w ogóle nie biorę pod uwagę tej walki. Ja nie widzę tej walki, bez sensu. Ja jestem trenerem i ja podejmuje decyzje. On smutny będzie chodził, on bardzo by chciał tej walki, ale to ja podejmuje decyzje. Nie ma możliwości – powiedział trener.
Faktycznie, te słowa nie spodobają się Arturowi Szpilce. Ten jednak dobrze wie, że do rozwoju musi słuchać się trenera. Można zakładać, iż jedyną możliwością rewanżu jest sytuacja, w której „Szpila”, bądź Wrzosek sięga po pas wagi ciężkiej. Niemniej jednak na takową się nie zanosi.