Tomasz Sarara bez ogródek o Denisie Labrydze: Pieniądze go obnażyły
przez Jakub Hryniewicz
Tomasz Sarara jest przekonany, że potężny zastrzyk gotówki, który uzyskał Denis Labryga odsłonił jego prawdziwe oblicze.
Krakowianin nie przepada za „Głogowskim Niedźwiedziem” i bynajmniej się z tym nie kryje. Doświadczony kickbokser twierdził, a następnie przepraszał Denisa Labrygę za słowa, iż „w UFC to on mógłby skręcać oktagon”, a nie walczyć. Wszystko zmieniło się po turnieju gali FAME 26, na której panowie mierzyli się ze sobą już w pierwszej rundzie.
Wówczas Labryga wygrał dość kontrowersyjną decyzją sędziowską. Sporo mówiło się też o tym, jak zwyciężał w kolejnych pojedynkach. Koniec końców Denis tryumfował też w całym turnieju i zgarnął milion w sztabkach złota. To wystrzeliło jego pewność siebie w kosmos, o czym mogliśmy się przekonać na programach i konferencji prowadzącej do gali FAME 29.
FAME 29: Oglądaj za jedyne 2 PLN
Gdzie oglądać galę FAME 29? Wydarzenie w pełni dostępne będzie w systemie PPV. Cena za dostęp zaczyna się od 49,99 PLN. Dla naszych czytelników została przygotowana specjalna akcja promocyjna, w ramach której możecie zgarnąć kod PPV za jedyne 2 PLN.
Wystarczy, że zastosujecie się do poniższej instrukcji krok po kroku.
Odbierz kod PPV na FAME MMA 29 za jedyne 2 PLN
Tomasz Sarara: Pieniądze obnażyły Labrygę
Denis Labryga zaczął się nazywać „Final Bossem”, a ekstrawaganckim ubiorem podkreślał, że odstaje od reszty stawki i jest w zupełnie innej kategorii zawodników. Do tego doszły buńczuczne wypowiedzi, uderzanie w każdego kolejnego z medialnych rywali oraz częste dyskusje. Oczywiście nie jest tak, że głogowianin zupełnie racji nie ma. W wielu jednak momentach przesadza, zapewne celowo, i upiera się przy swoim zdaniu nie słuchając wypowiedzi opozycji.
W rozmowie z Mateuszem Kaniowskim Tomasz Sarara podzielił się swoimi spostrzeżeniami w temacie przemiany Denisa. Krakowianin widzi w tym znamiona „sodówki”, którą wywołał potężny zastrzyk gotówki. Zdaniem weterana polskiego kickboxingu pieniądze jedynie ujawniły, jaki Labryga jest naprawdę:
– Typowa sodóweczka. Typowa sodówa, kiedy odbija komuś do głowy. Mógłby ktoś pomyśleć, że zarobił kasę i się zmienił, ale ja mam inne na to sformułowanie, że pieniądze pokazują, że byłeś taką osobą od zawsze, ale pieniądze obnażyły to jaki jesteś naprawdę. Tak uważam.
– Ja do niedawna jeszcze myślałem, że to będzie podejrzany typ, ale chciałem dać mu szansę. Wydawał mi się na tyle pokornym, normalnym gościem i nawet jak mi coś nie pasowało, to mogę zbić piątkę i udawać normalną relację, ale miałem rację, tylko mi się wydawało. Okazał się pysznym bufonem i taki jest.