Sobota, 7 Lutego, 2026

Nieciekawe położenie Arkadiusza Wrzoska w KSW: Rewanż? Jakiś sens to ma…?

Fot. KSW
Opublikowane 23 stycznia 2026, 09:58
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Arkadiusz Wrzosek przyznaje, że jego sytuacja w wadze ciężkiej nie należy do najbardziej komfortowych. Niedawny pretendent znalazł się niejako między młotem, a kowadłem.

Warszawski kickbokser wystąpił na niedawnej gali KSW 114, gdzie już w drugiej rundzie znokautował Szymona Bajora. Wrzosek raz jeszcze udowodnił, że jest w stanie wygrać z każdym, a do tego pokazał, że potrafi bronić się przed klinczersko-zapaśniczymi zapędami przeciwnika.

Od zakończenia pojedynku, jak zwykle zresztą, mówi się o tym, kto będzie kolejnym rywalem Arkadiusza? Nazwisko konkretne już padło – Alexander Soldatkin, zwycięzca Grand Prix RIZIN, były oponent sparingpartnera i przyjaciela fanatyka Legii, Marka Samociuka. Wojsław Rysiewski szybko przystał na propozycję Wrzoska, by niebawem wycofać się ze swoich słów. Wszystko z powodu pochodzenia Rosjanina.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Arkadiusz Wrzosek o kolejnym rywalu

Goszcząc w programie Oktagon Live za pośrednictwem łączy internetowych warszawski „Wieżowiec” skomentował swoją sytuację w dywizji. Wszystko wskazuje bowiem na to, iż jego kolejnym przeciwnikiem będzie Stefan Vojcak. Walka ta z rankingowego punktu widzenia ma ręce i nogi, niemniej Wrzosek zdaje sobie sprawę, jakie mogą wyniknąć z niej „komplikacje”:

– Nie ma na ten moment innego pomysłu na walkę w KSW. Tylko co potem? Właśnie miało to [rewanż z Philem De Friesem] poczekać, więc… Uważam, że moja walka ze Stefanem Vojcakiem, też przez to, jak on się pokazał z Philem, to byłby taki eliminator dla mnie, ale też w sumie dla niego. I fajnie byłoby z dwóch stron taką walkę czymś poprzedzić.

Bo jak wygrałbym z Vojcakiem, to później walka z Philem po niecałym roku? Rewanż? Sens jakiś to ma? – pytał retorycznie Warszawiak.

W rozmowie padło też nazwisko Darko Stosicia. Serbski „Młot” pożegnał już się z polską organizacją, gdzie nie był w stanie zdetronizować brytyjskiego czempiona.

On nie zawalczy już w KSW. Uważam, że zestawienie ze Stosiciem ma taki sam sens, jakby miało z Soldatkinem, czyli to jest idealna walka dla mnie na ten moment – powiedział Arek. – Natomiast on już w KSW nie zawalczyć. Dlatego nie biorę go pod uwagę. Jakbym wiedział, że zawalczy, to bym go brał pod uwagę.

Tylko żebyśmy się umówili: ja nie dobieram sobie teraz rywala i nie będę go dobierał, tylko ja sobie po prostu dywaguję i myślę głośno. A jeśli mi KSW zadzwoni i powie, że walczę nawet z Philem za dwa miesiące, no to biorę walkę z Philem za dwa miesiące. Tak to wygląda – uzupełnił swoją wypowiedź Wrzosek.

Areka przypomniał też, jak doszło do wcześniejszej walki z Philem De Friesem. Rzeczowo jednak podszedł do tematu szybkiego rewanżu podkreślając, że na chwilę obecną nie ma on większego sensu:

– To nie to, że ja teraz wybrzydzam, bo, jak mówię, dostałem propozycję walki z Philem z czapy i ją wziąłem następnego dnia. Tu chodzi o to po prostu, że nawet jako kibic usiadłem sobie z boku, spojrzałem na ten ranking i względem patrzenia z poziomu kibica… Nie ma tam za bardzo jakiegoś sensownego rywala dla mnie poza Vojcakiem, po którym od razu trzeba byłoby robić rewanż z Philem.

Arkadiusz Wrzosek vs. Stefan Vojcak - kto wygrałby walkę w KSW?

Loading ... Loading ...

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube