Tomasz Sarara szczerze o turnieju o złoto: Największy żal mam o to, że… [VIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Tomasz Sarara spojrzał z perspektywy czasu na poprzedni turniej FAME MMA i wyznał, że czuje żal z jednego, bardzo konkretnego powodu.
Weteran kickboxingu w tę sobotę przystąpi do kolejnych zawodów w świecie freak fightów. W S-Class Torunament czeka go walka z Jayem Silvą, a następnie z kimś z zestawienia Muradov vs. Sianos. W ewentualnym finale może trafić na powracającego do akcji Izu Ugonoha lub rywala z poprzedniego turnieju – Mateusza „Don Diego” Kubiszyna.
FAME 29: Oglądaj za jedyne 2 PLN
Gdzie oglądać galę FAME 29? Wydarzenie w pełni dostępne będzie w systemie PPV. Cena za dostęp zaczyna się od 49,99 PLN. Dla naszych czytelników została przygotowana specjalna akcja promocyjna, w ramach której możecie zgarnąć kod PPV za jedyne 2 PLN.
Wystarczy, że zastosujecie się do poniższej instrukcji krok po kroku.
Odbierz kod PPV na FAME MMA 29 za jedyne 2 PLN
Tomasz Sarara o największym żalu po turnieju o złoto
Skoro o Golden Tournament mowa, to Michał Tuszyński nawiązał do niego przy okazji wizyty Tomasza Sarary w studio Fansportu TV. Podczas FAME 26 Krakowianin mierzył się z Denisem Labrygą, z którym to przegrał przez decyzję sędziowską – dość kontrowersyjną zaznaczmy. Wydawało się bowiem, że zrobił wystarczająco, by to jego ręka powędrowała w górę.
Wszystko rozeszło się o zasady, na jakich toczony był turniej. I właśnie o brak ich klarowności Sarara nadal czuje żal:
– Ja biorę pod uwagę czynnik ludzki, że każdy się myli. Dlatego nie wiem, 'pokora jest cechą mistrzów’, jeśli chodzi o zawodników, pokorę powinien zachować każdy zdroworozsądkowy człowiek, każdy kto chce zachować pewne wartości, bo każdy się myli, tak? – mówił Sarara. – Gdyby właściwie postawa sędziego Piotrka Jarosza była trochę inna, to ja też spoglądałbym na to trochę inaczej.
– Mój największy żal, bo ja mogę mówić tylko o żalu, a nie o żadnych pretensjach, to właściwie Piotrka zadaniem, takim nadrzędnym, byłoby wskazanie rzeczy, która jest najbardziej dziwaczna w tym wszystkim… Ja wiem jak to wygląda. Zazwyczaj lajtowa rozmowa, przyjemna, przecież jesteśmy na 'ty’, wszyscy jesteśmy kolegami.
– Piotrek powinien powiedzieć: „Tomek, Mateusz, wy walk w kickboxingu stoczyliście pewnie najwięcej, jesteście mega doświadczonymi zawodnikami. Chcę was uczulić, że mamy regulamin walk MMA. Walczycie na zasadach kickboxingu, ale bądźcie bardzo czujni, bo nie punktujemy tego jak kickboxing, punktujemy to jak MMA, więc weźcie to pod uwagę”. A my rozmawiamy o wielu rzeczach podrzędnych, „co jest faulem intencjonalnym, co nieintencjonalnym”, ale nie porozmawialiśmy o rzeczach najważniejszych – kontynuował Krakowianin.
Choć Sarara dodał, że prywatnie lubi sędziego Jarosza, ale uważa, że nie umie on sędziować walk w formule K-1. Z tego też tytułu do walk w tych formułach powinni być ściągani arbitrzy, którzy znają się na zasadach i potrafią je egzekwować.