Poniedziałek, 10 Sierpnia, 2026

FAME MMA 29: Fenomenalna walka Alberto vs. Szmyd! Simao zameldował się w półfinale

Opublikowane 24 stycznia 2026, 22:00
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Za nami kolejna walka odbywająca się w ramach S-Class Tournament. Czy „Alberto” poradził sobie z debiutującym we freakach Mateuszem Szmydem?

Podczas FAME MMA 29 byliśmy świadkami turnieju o wartego ponad 800 tysięcy złotych Mercedesa. Obsada zawodów wywoływała co najmniej kiwnięcie z uznaniem głową. W jej skład wchodzili „Don Diego”, Ugonoh, Sarara, Silva, Muradov, czy Sianos, a także ci, o których mówiło się bodaj najmniej.

Chodzi oczywiście o Alberto Simao i Mateusza Szmyda. Znany raper to postać, która raz po raz wraca do klatki FAME MMA i kibice wiedzą, czego można się po nim spodziewać. „Afrykańska Maczeta” zwyciężyła zawody w „basenie” i była na dobrej drodze do zwycięstwa z „Taazym”. Z powodu spóźnienia na odprawę dostał ujemny punkt, co działało na korzyść debiutującego rywala. Debiutującego we freakach, bowiem „Święty Mateusz” to wszak doświadczony zawodnik sportów walki.

FAME MMA 29: Alberto vs. Szmyd – kto wygrał?

Runda 1.: Alberto szybko skrócił dystans i przystąpił do ofensywy. Poszło kopnięcie na korpus, uderzenie… i kolejne kopnięcie, które zahaczyło o krocze Szmyda. „Święty” szybko wrócił do gry i rozpuścił ręce. Simao agresywnie kopał na korpus, ale Szmyd straszył go wypuszczając pięści. Próbował zamknąć Alberto na siatce, ale ten uciekł i kopał jak zły. Alberto nadział się na pięść Szmyda! Ten ruszył do ataku, a za moment Simao zanotował nokdaun! Okrężne kopnięcie na głowę Mateusza, który zaraz ponownie był liczony. Szmyd dopadł z salwą ciosów, Alberto poleciał na deski, ale wrócił przed końcem liczenia. Błyskawiczny lewy Alberta, rywal znów liczony!

Runda 2.: Szmyd spokojnie czekał na ofensywę przeciwnika, który nie czekał z ciosami i kopnięciami na głowę i korpus oponenta. Błyskawicznie śmigała lewa noga Simao, który jednak po raz kolejny trafił w okolice krocza „Świętego”. Szmyd po powrocie szukał wojny, dopadł z kanonadą ciosów i zachęcał Simao do wymian – a ten zamroczył go jedną z bombek! Kapitalne wymiany w pojedynku, który długo przechodził bez echa. Alberto zwolnił i uważał, by nie popełnić błędu. Szmyd polował prawym sierpem, ale przeciwnik nie był łatwym celem. Szmyd zaryzykował w ostatnich sekundach, zasypał Alberto serią ciosów.

Wynik: Alberto Szmyd wygrał decyzją sędziów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube